poniedziałek, 30 września 2013

''Cień z Ashland'' Terence M.Green

Książka niepoznorna ale zaskakująca. Bo mamy tutaj troszkę obyczajówki, romansu i kryminału w jednym tu mamy. Śmierć matki jest punktem zwrotnym w życiu czterdziestoletniego Leo. Postanawia odszukać wuja, brata jego matki, który przepadł bez śladu w 1934 roku.
 Wyprawa z Kanady do Ameryki obfituje w ciekawe wydarzenia. Poza tym nagle przychodzą listy pisane pół wieku wcześniej od wuja.. Przenosimy się więc do Ameryki lat trzydziestych. Wielki kryzys, mała mieścinka i ludzkie dzieje i sekrety.
Powieść z jednej strony prosta, bardzo lekko i szybko się czyta- z drugiej strony intryguje, wciąga i z pewnością ma niezwykły klimat. Fascynacja losami wuja, spotkanie na swojej drodze miłości..naprawdę ciekawa, choć krótka lektura. Podobała mi się.

4 komentarze:

  1. Już sama okładka zachęca do zapoznania się z ksiązką..

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się niezwykle intrygująco! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi calkiem niezle, lubie odkrywanie takich rodzinnych sekretow :-).

    OdpowiedzUsuń