sobota, 17 sierpnia 2013

'' Martwa natura '' Joy Fielding

Od lat bardzo lubię książki Joy Fielding, miałam zawsze taki zwyczaj brać jej powieści na wakacje. Za mną dobre jakieś siedem przeczytanych jej książek, ostatnio dłuższa przerwa i znów zapodałam sobie kolejną i ponownie- jestem zadowolona. Moim zdaniem Fielding to mistrzyni dobrej lektury, nie są to wyjątkowe powieści ani średnie. Po prostu dopracowane dobre opowieści, zawsze dobra, wnikliwa konstrukcja bohaterów, ciekawy wątek, ot jakby się oglądało dobry film klasy B. Myślę, że jej siła oprócz lekkiego pióra to dopracowani bohaterzy- a to robi bardzo dużą różnicę.
''Martwa natura'' to opowieść o młodej kobiecie, która po spotkaniu z przyjaciółkami ma koszmarny wypadek. Jest przykuta do łóżka, życie podtrzymuje jej aparatura...ale ona słyszy i ma świadomość. Powoli zdaje sobie sprawę co się stało, słyszy głosy bliskich. Szybko okazuje się, że jej wypadek wcale przypadkowy nie był a raczej zaplanowany. Kto chciał jej śmierci? Historia nie jest specjalnie oryginalna czy nieprzewidywalna, ale czyta się naprawdę dobrze i przyjemnie, bo jak wspomniałam siła książek tej pani to bohaterzy. Żyją, są prawdziwi, chce się im towarzyszyć. Dobra rozrywka. A ja z przyzwyczajenia, sięgnę na pewno po następną jej powieść za jakiś czas.

3 komentarze:

  1. Ja jeszcze jej książek nie czytałam, ale postaram się sięgnąć, bo opis jest zachęcający. W ogóle zaglądając na różne blogi uświadamiam sobie ile jeszcze książek przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się! Książki Fielding są świetne na wakacje (i nie tylko). I na pewno dodaję do listy: chcę przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro jest przewidywalna, to nie sięgnę, w przeciwieństwie do innych książek tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń