poniedziałek, 26 sierpnia 2013

''Lista marzeń'' Lori Nelson Spielman

 
  ''Lista marzeń'' to książka, którą kupiłam wczoraj tylko i wyłącznie dlatego, że zaswędział mnie nos. To znak od mojej intuicji czytelniczej, czasem się odzywa. Inaczej nie zwróciłabym najmniejszej uwagi na tę pozycję, gdyż okładka i jeszcze gorszy tytuł mówią mi od razu: jedna z milionów średnich lektur dla kobiet na zabicie czasu a ty go nie trać. Ale nos swędział za każdym razem jak patrzyłam w stronę tej nowości..
Jak zaczęłam czytać wieczorem, to rano przy kawie skończyłam. Powieść lekka, ciepła i bardzo zabawna. Świetne tłumaczenie- dialogi żywe, naturalne. Zwracam na to uwagę bo generalnie niektóre tłumaczenia wiele odbierają powieściom i nie raz o tym rozmawiałam ze znajomymi co również czytają i po angielsku i po polsku i mamy podobne spostrzeżenia.
''Lista marzeń'' to przejmująca, ciepła, dowcipna opowieść o 34 letniej kobiecie, której testament matki zmienia diametralnie jej życie. Nie da jej się nie lubić, choć ma wady, jest zakręcona, troszkę rozpuszczona. Ale i bezsilna i zagubiona. To ona opowiada tę historię i robi to świetnie. Każdy bohater tej książki jest wyrazisty. Wszystko mi się podoba, dawno nie czytałam takiej fajnej mieszanki- romantyczna opowieść, jest wesoło i smutno i życiowo. To naprawdę lekka powieść ale coś po niej zostaje. Czym więcej o niej myślę, dochodzę do wniosku, że bardzo dopracowana jest to powieść.  Już ponoć kręcą na jej podstawie film. Na pewno obejrzę.  Mi osobiście czytało się wyśmienicie, tak jakbym w kinie obejrzała cudownie ciepły, śmieszny i poruszający film. O miłości matki co córki. O poszukiwaniu siebie, miłości i jak przewartościowuje człowiek wtedy własne życie. Co lepsze, ta powieść podobała mi się o wiele bardziej niż ''P.S. Kocham cię'' Cecelii Ahern.
Gorąco polecam.

5 komentarzy:

  1. Dodam ją do listy książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie. Przeczytałam opis tej książki i już wiem, że muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę . A tu sprawdza się przepowiednia nie oceniaj książki po okładce. Pozdrawiam Panią serdecznie . Jest Pani wielka (ale nie w sensie ,że gruba żeby nie było ) :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnimi czasy wydawnictwa wybierają bardzo kusząco-optymistyczne fotografie na okładki, coś w tym jest, mnie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń