wtorek, 13 sierpnia 2013

'' Drugie podwórko'' Joanna Szczepkowska

Felietony to moja ulubiona forma literacka, rzucam się na nie jak na włoską kuchnię. Jeśli chodzi o panią Szczepkowską, oprócz tego, że to wspaniała aktorka, jako kobieta jawi mi się jako zagadka, ma w sobie coś sympatycznego i coś irytującego, mam takie wrażenie że nie zawsze jest rozumiana przez ludzi.

''Drugie podwórko'' wypatrzyłam w księgarni, kiedy szperałam tutaj w Polsce po coś obecnie nie popularnego i nie z głównej półki bestsellerów. Lubię takie wynalazki. Nie zawsze jest to trafny wybór, ale liczę się z tym przy podejmowaniu decyzji w ciemno.

Owe felietony są głównie z lat dziewięćdziesiątych, nie zaliczam do najlepszych, jakie w życiu czytałam, ale i tak mam pozytywne odczucia. Są przyjemne i dobre. Wiadomo, że pani Szczepkowska pisać potrafi. Przemyślenia i refleksje na temat teatru, sztuki, o życiu- są dla mnie w formie takiej bardziej opowiastki z dużą dozą użycia wyobraźni i fikcji. Wolę osobiście felietony bardziej życiowe, bez przerysowania, bardziej wiarygodne, lekkie, że kiedy czytam mam wrażenie, że pisanie tego felietonu było na jednym oddechu, przyszło łatwo i namiętnie. Tutaj mam wrażenie że każdy był pieczołowicie przemyślany i wymyślony. Oczywiście to nie jest wada.  W każdym razie nie bolało i nie zachwyciło. Kwestia gustu, po prostu.

5 komentarzy:

  1. Też jestem fanką felietonów, ale nie jestem fanką Szczepkowskiej. Bardziej czekam na to, aż będę miała możliwość zakupu felietonów Maćka Stuhra oraz Krystyny Jandy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyny Jandy polecam natychmiast i wszystkie, to jest coś genialnego!!

      Usuń
  2. Felietonów Szczepkowskiej nie czytałam, polecam natomiast felietony Krystyny Jandy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jandy czytałam wszystkie. Mistrzostwo świata:)

      Usuń
  3. Nie przypadła mi do gustu ta autorka.

    OdpowiedzUsuń