niedziela, 28 kwietnia 2013

''Sobota'' Ian McEwan

Wstać o 5:00 i czytać do 7:30 przy parującej kawie, w ciszy domowych ścian, chrapania męża, gadającego przez sen synka, ziewania kotów i deszczu za oknem. Kocham. A Ian McEwan i tym razem mnie nie zawiódł...
A swoją drogą macię tę przypadłość? Jakąś tradycję, zwyczaj, własną regułę czytelniczą, którą pielęgnujecie i lubicie? Ja mam. Zawsze, ale to zawsze każdego roku muszę koniecznie spotkać się z książkami tych pisarzy: Ian McEwan, Doris Lessing oraz Joyce Carol Oates. Tych trzech autorów ubóstwiam i tak jakoś od czterech lat..muszę każdego roku sięgnąć po kolejną książkę z ich dorobku i pieczołowicie kolekcjonuje wszystkie ich książki.

''Sobota'' mnie zachwyciła, ale jest to zachwyt wielkiego fana twórczości angielskiego pisarza, który ma za sobą 9 przeczytanych jego powieści. Warto pamiętać- Ian McEwan ma swój własny, mocny styl, w ksiażkach akcja nie toczy się błyskawicznie, nie ma dziesięciu zwrotów akcji.  Ale tylko i wyłącznie nie przeszkadza mi to w wykonaniu właśnie tego pisarza..Autor na swój własny oryginalny sposób zbliża się do bohaterów dogłębnie..pozwala nam ich poznać całych i na różnych płaszczyznach w niby zwykłych sytuacjach, bada ich psychikę, pokazuje człowieczą naturę w nagłym niespodziewanym wydarzeniu. Zawsze jest jeden mocny incydent, który zmienia bieg i wpływa na bohatera i jego życie..

Jeden dzień z życia neurochirurga..sobota, która zaczyna się przed świtem, obfituje w miejsze i większe wydarzenia..a my na podstawie jednego dnia poznajemy jego całe życie. W tle czas kilku miesięcy po zamachu na nowojorskie wieże, tej soboty paraliżuje ruch w Londynie liczne demonstracje przeciw wojnie w Iraku...nasz bohater będzie miał również ''mały Irak'' w swoim domu. Lęk, obawy, udane, szczęśliwe życie, uzdolnione dzieci, piękna żona. Świat w jednej kapsułce- oto o czym jest ''Sobota''.
Ian McEwan to jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy żyjących. Nadal tworzy, czekam na nową powieść...''Sobota'' osobiście mnie zachwyciła. Uwielbiam tego pisarza.

15 komentarzy:

  1. Też jestem wielką fanką twórczości McEwana, to była miłość od pierwszej strony ;) Przeczytałam już 5 jego książek - wszystkie bardzo mi się podobały, choć opowiadania "W pościeli" najmniej. "Sobota" czeka na półce od pewnego czasu i chyba pora po nią sięgnąć... :) kusisz... :) A nowa powieść ma się ukazać jeszcze w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, wyszly dwie ksiazki- dwa zbiory opowiadac- i rowniez mam takie same odczucia, srednie, ale zganiam to na forme- opowiadania nie sa latwa forma do czytania. Mi jeszcze z nieprzeczytanych zostalo ''Niewinni''- od kilku lat na polce, ale musze sobie dawkowac tego autora zeby starczylo na zawsze;) no i na najnowsza czekam..juz jest okladka widzialas? Solar podobal mi sie najmniej zato z powiesci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tak z ulubionymi autorami, ta ostatnia nieprzeczytana książka ukochanego pisarza zostawiona i oszczędzana na wieczne "kiedyś", "na zapas" :)Mam tak w przypadku Sharon Owens i Zafona. Na szczęście McEwana zostało mi jeszcze sporo do pochłonięcia. "Sobotę" już zdjęłam z półki tak mnie skusiłaś i biorę się za nią zaraz jak skończę "Pępowinę" Majgull Axelsson. :) Widziałam okładkę "Słodkiej przynęty", podoba mi się :) A co do "Solara" to miał swoje lepsze i gorsze momenty - czasami nudziłam się, a czasami czytałam zafascynowana, np. fragment z paczką czipsów w pociągu - moim zdaniem mistrzostwo :)

      Usuń
    2. ''Pępowine'' już zamówiłam z merlina. Choć troszkę się jej obawiam, przeczytałam wszystkie książki Axelsson ale jakoś ta ostatnia''woda i lod.Lod i woda'' to już mnie troche tak troszeczke rozczarowała bo zaczynają się powtarzać tematy. A ja uwielbiam być przez pisarzy, których czytam dużo książek- być zaskakiwana.

      Usuń
    3. Annie, ''słodka przynęta'' wychodzi 28 sierpnia:))))) yuppiiii

      Usuń
    4. Super! nie mogę się doczekać :) Na razie "Pępowina" bardzo mi się podoba, ale to moje pierwsze spotkanie z tą pisarką, więc nie mam porównania. Hihi, tez ostatnio sporo pozamawiałam na merlinie, świetną promocję dali na dzień książki :)

      Usuń
  3. Dla mnie Sobota to jedna z najbardziej wyrazistych książek - obraz wybuchającego samolotu (który jest bodaj kluczowy dla książki - ten moment kiedy Henry(!)zauważa płonącą kulę), częste i bardzo dobre nawiązania do neurochirurgii - to ogromne plusy książki! Sobota, która może zdarzyć się wszędzie, każdemu! (co jest poniekąd przerażające)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam z ulubionymi - choć jedna książka Musierowicz czy Evansa to minimum :) a co do "Soboty" - nie znam ani autora, ani nie kojarzę książki. Jednak Twój entuzjazm tak strasznie mnie zachęca do lektury powieści McEwana :) a na dodatek czytanie od piątej rano - podziwiam (ja zazwyczaj wybieram godziny wieczorne i potem czytam do późnych godzin nocnych...) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, moze ci sie nie udzieli ten entuzjazm podczas czytania, ale jak masz ochote sprobowac to zawsze warto:)

      Usuń
  5. Czytałam trzy książki McEwana, żadna mnie nie porwała. Wiem, że jest uznanym pisarzem, ale do mnie jakoś nie przemawia i w ogóle mnie nie porusza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zbieg okoliczności, faktycznie czytałyśmy tę samą książkę w tym samym czasie! :) McIwan pisze bardzo wyraziście, a zarazem bardzo dojrzale. Myślę, że do jego książek trzeba mieć po prostu wenę. Ja swego czasu próbowałam przeczytać "Pokutę", było to dobrych kilka lat temu i nie pamiętam czemu ją odłożyłam nie doczytawszy do końca. Żałuję, że byłam tak długo ignorantką co do jego twórczości. Muszę to jak najszybciej nadrobić.
    Pozdrawiam!:)

    ps. Amsterdam jesienią faktycznie może wyglądać przepięknie. Chciałabym mieć okazje móc to sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam ją dokładnie dwa lata temu :) W tym samym czasie! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, co ten pan ma takiego, że i mnie nigdy nie zawodzi? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też lubię rano przy kawie czytać:)
    I również lubię książki McEwana:)

    OdpowiedzUsuń