wtorek, 2 kwietnia 2013

''Być dzieckiem legendy'' Małgorzata Puczyłowska

Córki i synowie wielkich ludzi mają w sobie pewnego rodzaju samotność. Nikt nie jest w stanie zrozumieć co to znaczy być i żyć w cieniu sławy, popularności i dorobku ''wielkich rodziców''. Jak mozolenie pod presją i ciśnieniem szuka się własnego miejsca na świecie, indywidualnej drogi życiowej, która
 okresla ciebie a nie z jakiej rodziny pochodzisz. Dodatkowym bonusem jest też przecież często dramatyczny i skomplikowany los wielkich gwiazd. Relacje rodzica z dzieckiem też nie zawsze są proste, w cieniu fleszy i popularności- bywają jeszcze bardziej skomplikowane.
Książka  niesamowicie ciekawa i różnorodna. Prezentuje wachlarz sytuacji i decyzji, które dokonały dzieci sławnych ludzi. Dużo tutaj tęsknoty, refleksji. Wiele ciekawych rozmów, chyba najbardziej przejęła mnie opowiesć córki Andrzeja Zauchy. W krótkim czasie straciła matkę, a potem ojca- słynny piosenkarz został zamordowany. Szukała swojej drogi długo i trudno było jej poskładać siebie samą w całość po takim dramacie. Ukojenie znalazła w swojej pasji- wykonuje tatuaże w krakowskim gabinecie.

 Dla społeczeństwa ci utalentowani mężczyzni czy te utalentowane, barwne kobiety to gwiazdy. Dla ich własnych dzieci to tylko i przede wszystkim rodzice-mama, tata. Wzruszająca ta książka. Dużo tu miłości, tęsknot, rozważań i czasem trudnych relacji między rodzicem a dzieckiem. W tle oczywiście lekko ale barwnie zarysowana sylwetka ludzi, które pokochały miliony.
Piękna, ciepła i wzruszająca książka.

3 komentarze:

  1. zrobiłaś mi smaka, na pewno to przeczytam! interesują mnie takie historie i nie raz myślałam o samotności takich dzieci.. a że jeszcze widzę, że jest mowa o Ani Rusowicz, którą uwielbiam, to tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i książki trzeba będzie poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie dowiedziałabym się więcej - choćby tego, czyje relacje rodzic - dziecko opisuje autorka, a później oczywiście głębiej każdą z osobna;) bo pewnie każde dziecko przeżywa inaczej, bo inny jest tryb życia każdej "z gwiazd".
    Była kiedy taka książka "Niedaleko pada jabłko od jabłoni ..." (czy coś podobnego) tam właśnie szczegółowo opisano relacje rodzic (gwiazda)- dziecko (gwiazdy). Swoją drogą pewnie część z tych dzieci (nie wiem, strzelam, bo nie wiem, czyje są w książce wywiady) też zostało sławnymi ludźmi?:)
    Pozdrawiam
    m.

    OdpowiedzUsuń