wtorek, 19 marca 2013

''W ruchu'' Valerie Martin

Książka przesiąknieta lękiem. Między słowami sączy się samotność. Helen to kobieta, która pracuje w opiece społecznej, więc ciągle obcuje z ludzkimi nieszczęściami. Jej prywatne życie nie jest lżejsze choć nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Jest w związku z mężczyzną, który ćpa, prześladuje ją chory psychicznie mąż przyjaciółki, sypia z partnerem znajomej. Jest takim typem kobiety, która dowartościowuje się podpierając się własną seksualnością. Z pozoru niezależna, trzezwo myśląca, Helen jest tak naprawdę zagubiona i żyje w lęku.Ciagle jest w ruchu, to jej sposób na radzenie sobie z życiem. Piekielnie smutna ta książka, każdy bohater jest samotny i ma mase lęków, nic nie jest takie jakie na pozór wygląda. Czy mi sie ta powieść podobała? Powiem tak- ma coś w sobie, ale nie zostawiła w sobie jakiegoś mocnego śladu. Nie fascynują mnie takie tematy, strasznie dużo tutaj takich złych, smutnych uczuć i szorstkiego klimatu. Za ciężka emocjonalnie. Ciesze się, ze skończyłam. Nie jest to absolutnie słaba powieść. Zwyczajnie ciężka i smutna.

3 komentarze:

  1. Nie lubię smutnych powieści, będę starała się ją omijać. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie zaciekawiłaś tą książką. Lubię takie tematy. Ciekawa jestem różnych ludzkich schiz. Dodam sobie ją na listę do przeczytania, ale poczeka na jakiś bardziej odpowiedni czas, bo jak na razie mam przesyt smutnych książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od czasu do czasu lubię przeczytać jakąś ciężką powieść, ale na obecną chwilę nie mam na to ochoty. Matura wyczerpuje mnie wystarczająco:)

    OdpowiedzUsuń