środa, 20 marca 2013

'' Sophia Loren. Życie jak film'' Silvana Giacobini

Ponoć to najbardziej aktualna i najświeższa biografia wielkiej aktorki. Kompletnie nie tego oczekiwałam. Naczytałam się wiele biografii, najróżniejszych i tę oto książkę zaliczam do najniższej półki z możliwych. Gdzie to nawet porównać do ukazujących się na polskim rynku fantastycznych biografi naszych wielkich rodaków! Żadne to pieczołowicie, solidnie przygotowane dzieło. Ot już na wstępie wyimaginowana sytuacyjka z dzieciństwa jak to Sophia ubiera sukienkę i idzie na konkurs. Potem mamy wielką tajemnice, która ma być sensacją i powodem do kupna książki- okropny ojciec, który smrodzi aktorce całe życie. No i mężczyzna żonaty- jej wielka miłość.
Ta książka jest zwyczajnie słaba, pisana jakby na siłe, po to by dokleić kilka fotografii, na okładce umieścić słynną kobiete i sprzedać jak najwięcej egzemplarzy. Nie wiem komu to potrzebne. Są kolorowe gazety, można na necie poczytać.
Oj naciełam się strasznie. I mam nauczkę. Kocham biografie, które porywają czytelnika, są świetnie przygotowane, z taktem, z duszą, coś i czegoś nas uczą lub zmuszają do refleksji nad losem ludzkim.
W każdym razie były to bez sensu wydane pieniądze, jak dla mnie. I nie będę wam wciskać kitów że może warto nabyć bo..nie umiem zwyczajnie dopatrzyć się żadnego powodu.

4 komentarze:

  1. Ja czytałem inna biografię tej aktorki i byłem zachwycony. Z reguły zaspokajam ciekawość przy jednej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Postać niepospolita, szkoda, że ktoś spłycił ją

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to właśnie się kończy, gdy chce się stworzyć jedynie książkę-tanią sensację. Szkoda, bo tak wybitne osoby powinny doczekać się rzetelnych biografii, a nie "pudelkowych" plotek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za ostrzeżenie, czasem nabywam biografie dla Mamy, będę pamiętać, żeby tę właśnie omijać.

    OdpowiedzUsuń