sobota, 16 lutego 2013

''Przestrzeń za Szkłem'' Simon Mawer

Powieść, przy której nie sposób nie pokusić się o refleksje i przemyślenia bo jest pełna odcieni życia. A życie jest zaskakujące, karta się często odwraca, wielu rzeczy nie da się przewidzieć. To powieść o  ludziach, czasach i skomplikowanej ludzkiej naturze- pełna emocji choć narracja chłodna i stonowana. To książka, którą czyta się z uwagą i wnika w nas mocno bo jest świetnie napisana. Lektura, o której nic nie słyszałam w polskiej tv, radio, nie zauważyłam by szalała przebojowo na necie. Aż mi przykro się robi, bo to piękna, ubrana w symbole powieść o małżeństwie i wieku XX. A wszystko to za pomocą ciekawego motywu- marzenie o...
 Młode, zamożne małżeństwo postanawia zbudować dom w modernistycznym stylu, coś zupełnie nowatorskiego na lata dwudzieste ubiegłego roku. Dom prosty, przestrzenny, minimalistycznie urządzony z ogromnym salonem i szkłem zamiast ścian(co ciekawe, taki dom naprawdę powstał, strasznie nowoczesny jak na tamte lata i właśnie to posłużyło za inspiracje pisarzowi Simonowi Mawer) Liesel i Victor chodza na przyjęcia, sa popularni, piszą o nich w gazetach a ich dom przyciąga wiele uwagi, budzi zachwyt i zdziwienie. Małżeństwo jednak tak naprawdę jest tylko układem. A ich wymarzony dom odzwierciedla ich związek.. Dzieje się tutaj wiele, rodzą się dzieci, są romanse, przeprowadzki, wojna, emigracja, przyjaciele, życie w trójkącie, kłamstwa, skrywane sekrety..ciężko mi jakoś streścić tę wspaniałą opowieść w słowa. Czytałam z wielką uwagą..
Ten dom był świadkiem tak wielu rzeczy na przestrzeni siedemdziesięciu lat..wszystkie ślady historii ale i ludzkich dramatów i sekretów. Dom- przestrzeń za Szkłem przewija się tutaj cały czas..jest świadkiem czasów i świadectwem ludzkiej natury.
Najbardziej podobała mi się postać Victora, to jak się miotał kochając dwie kobiety, sceny i przedstawienie jego postaci jest bardzo eleganckie a zarazem mocne i takie prawdziwe.

Świetna powieść, nie mam jednak jakoś za kszty polotu w tej chwili i nie jestem zadowolona ze swoich wypocin, ale nic innego nie wyksztuszę a jak odstawię na pózniej to już w ogóle, bo pisanie po czasie recenzji jest dla mnie jeszcze trudniejsze.
Gorąco polecam tę powieść.
Tymaczasem idę się pakować, jutro lot do Polski. Miłego tygodnia!




3 komentarze:

  1. Zainteresowałam się tą lekturą. Może być naprawdę wciągająca.
    Postaram się ją gdzieś upolować ;)

    Spokojnego lotu!

    OdpowiedzUsuń