czwartek, 28 lutego 2013

''Karuzela z idolami'' Tomasz Raczek

W ciągu roku rzadko się zdarza, bym nie czytała nic trzy dni pod rząd. Potrzebuję czytać jak potrzeba człowiekowi wody i jedzenia w ciągu dnia. Ale głowa nie zawsze ta sama, wiadomo, są okresy mniej lub bardziej intensywne, życie biegnie szybko, obowiązki, sprawy, dziecko, podróże. Kiedy mam siłę tylko na coś lekkiego, wybieram literaturę faktu. Tym razem mini felietony Tomasza Raczka, ot jego fascynacje idolami, popularnymi , znanymi postaciami, które zna każdy z nas z tv, gazet, radio czy kina. Dobra odskocznia, czyta się lekko, ciekawe informacje, puenty. Długich wywodów ani biografii z datami tutaj nie ma. Zarys bohaterów, prywatne przemyślenia, podziw i refleksje. Prywatna opinia na temat ludzi, którzy na jakiś sposób fascynują Tomasza Raczka. Łatwo poprzez te mini felietony dostrzec jedną rzecz. Wszystko, co niszczy bardziej lub mniej gwiazdy, to presja udowodniania światu, że jest się dobrym. Udowadnianie, że piedestał, na który wyniósł ich tłum- jest ich wart. W szale medialnych nagonek i plotek, smaku sukcesu i poziomu życia okazauje się to bardzo trudne i gdzieś po drodze większość się wypala lub przechodzi kryzys. Żaden z nich nie ma życia usłanego różami, za to każdy- wybitny talent, za który kochają ich miliony.
Dobry relaks na wietrzenie głowy.

4 komentarze:

  1. Ja niestety ostatnio na książki mam niewiele czasu (a jeśli czytam, to podręczniki akademickie) ale na Raczka chyba się skuszę

    zapraszam do mnie na kulturka-maialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł jest, co najmniej, intrygujący :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałem niczego, co wyszło spod pióra Raczka i pewnie kiedyś sięgnę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń