poniedziałek, 21 stycznia 2013

''Aktorki'' Łukasz Maciejewski

Ta książka to ukłon w stronę wielkich polskich aktorek. Strasznie cieszę się, że powstała. Rozmowy z artystkami o życiu, pracy, podejściu do zawodu. Życiowe zakręty, tragedie, zwyczajna rzeczywistość- wszystko to nie jest tutaj spowiedzią, gdzieś się przewija poprzez miłość do zawodu. Autor nie węszy, nie szuka sensacji, poprostu słucha i rozmawia przy kawie. Czas się zatrzymuje i jest przestrzeń na ludzkie słowa, na powiedzenie czegoś ważnego.
Smutne trochę, że czyta się z zachwytem, z podziwiem- a przecież one prezentują postawę jaka powinna być wyznawana przez wszystkich. Mnóstwo pokory, lata wysiłku małymi kroczkami by zapracować na swoją pozycję zawodową, miłość i poświęcenie dla teatru, skromność, mądrość życiowa, niewybielanie się i nie tworzenie image na potrzeb kolorowych gazet. Kobiety z klasą, wyjątkowe i nietuzinkowe, każda na swój własny sposób oryginalna ale wszystkie łączy pokora, skupienie na pracy. Świat się zmienił, zasady z Zachodu przyjęły się i u nas. Kto przetrwa i będzie szanowany- pokaże czas. Nie ma co gdybać.
Rozmowy ciekawe i pełne naturalnego uroku, najbardziej ujęła mnie chyba sylwetka Krystyny Feldmar oraz Ireny Kwiatkowskiej. Czytałam ze wzruszeniem.
Książka ta okazuje się również pewnym katalizatorem, oczyszczeniem.
 Prawda, proste podejście i brak choć namiastki ogłupiania czytelnika. Dla takich momentów warto czytać.

Tymczasem na dwa tygodnie biblioteczka zamknięta. Wakacje w słoncu meksykańskim. Do zobaczenia!

P.S. Nie biorę żadnej książki:I....ale i tak pewnie przed wyjściem jedną wcisnę w zapchaną po brzegi walizkę słoiczków, pszczół, misiów, mleczka..jakby co wcisnę w swój dekolt! o!

5 komentarzy:

  1. Sporo z tych aktorek to prawdziwe artystki teatralne i filmowe. Dzisiaj już takich nie ma.
    Można tylko zazdrościć tych wakacji, szczególnie gdy za oknem biel i ziąb.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach, lubię wszelkie wspomnienia, pamiętniki, biografie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bierzesz żadnej książki? szok! ja bym nie dała rady ;p koniecznie wciśnij jakąś, gdziekolwiek! :D A "Aktorki" brzmią bardzo interesująco... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 miesięczne dziecko z nami..brać w torby podręczne oraz walizki jest co...:) wezmę na wylocie na pewno jedną powieść lub kupie cos na lotnisku bo nie wytrzymam zapewne..;)))

      Usuń
    2. Hihi, no tak, zawsze zostają księgarnie lotniskowe ;) udanego wyjazdu! :)

      Usuń