środa, 16 stycznia 2013

Agatha Christie: ''Morderstwo na polu golfowym''

Myślę, że powroty do świata Agathy Christie po dłuższym czasie, wychodzą mi tylko na dobre. Czytanie jednego za drugim lub w krótkim odstępie czasowym zacierają przyjemność. Też tak macie?
Owy kryminał napisała w 1923 roku, aż się wierzyć nie chce. Czyta się lekko, przyjemnie, lubię zwyczajnie atmosferę jaką tworzy pisarka; te domy, posesje, guwernantki, podwieczorki i trupy w ogrodzie czy w pokoju dziennym oraz logika, którą misternie układa i odkrywa kolejne związki zdarzeń sam Poirot.
Nie będę się rozwodzić, bo kto kocha czy lubi tę klasykę, sięgnie w swoim czasie. Jakbym miała podsumować co lub mniej mi przypada do gustu, to na pewno jest jeden motyw: wolę mordercę pojedyńczego niż, jak bywa w niektórych historiach- jakieś zorganizowane światowe mafie czy gangi. Tutaj akurat oczywiście pojedyńczy złoczyńca, więc dodatkowo na plus.
 Dobra rozrywka.

11 komentarzy:

  1. Tez tak mam w sensie - nie cierpie tych jej ksiazek o teoriach spiskowych, Wielkich Czworkach rzadzacych swiatem itp i omijam powiesci szpiegowskie. Jej wyobrazenia na temat pracy wywiadu sa zalosnie naiwne.

    I rzeczywiscie tez musze sobie Agathe dawkowac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak mam. Z każdym "ulubionym" autorem. Czytanie kilku powieści pod rząd zatraca przyjemność z czytania. Czasem trzeba "odpocząć", by na powrót czuć tę samą przyjemność z. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. "podwieczorki i trupy w ogrodzie" - urocze! :)
    I ciekawa uwaga o wracaniu do świata autora od czasu do czasu... faktycznie działa. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. W swoim czasie z pewnością sięgnę. Miałam to już zrobić w te święta, ale połakomiłam się na inną książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nikt nie potrafi tak wprawić w nastrój jak Agatha Christie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały A. Christie są takie jak uwielbiam, bez udziwnień i zbędnych elementów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Agata nie mozna sie zle bawic. I przyznam Ci, ze jeszcze fajniej mi sie ja czyta odkad mieszkam na Wyspie :-)

    OdpowiedzUsuń