środa, 7 listopada 2012

Świetna polska literatura faktu..

Polska literatura faktu ma się świetnie. Na przełomie ostatnich dwóch dekad ukazało sie wiele cudnych zbiorów felietonów, wywiadów, biografi i wspomnień. Piękne wydane, ale co najważniejsze-ludzie, którzy mają coś naprawdę ciekawego do powiedzenia. Po takich książkach nie można uciec od refleksji, ksiązki zostawiają w nas ślad.  Dla mnie, to jak spotkanie z kimś, kto ma coś niesamowitego do opowiedzenia, obcowanie z prawdziwym życiem, świetnymi ripostami, spostrzeżeniami, bystrym humorem, madrością ludzi nietuzinkowych i zasłużonych i worek ciekawych puent. Na dokładkę w tle obraz polskiej rzeczywistości z dawnych, choć wcale nie odległych lat. Uwielbiam, jednym słowem. Rzecz sto razy lepsza niż wchodzenie na portale i bycie bitym po oczach co kolejna gwiazdka sezonu myśli o miłości, przypadkowym seksie i czy Natalia Siwiec robiła to z kobietą oraz gdzie kto kupuje sukienkę tym samym kto kopiuje a kto pławi sie w markowych szmatkach. Natłok durnych informacji jest tak wielki, że zaczyna mnie to przerażać a jeszcze smutniejszy jest paradoks- że próbują ci wsciskać, że jak ci to przeszkadza to przez zazdrość. Czy ten idiotyczny pociąg promowania głupoty i płytkich, sztucznych ideologii kiedyś wypadnie z torów codzienności? Czy musimy być bombardowani głupotą?

 Wczoraj szperałam w sieci i wynalazłam kolejne pozycje, które wylądowały w koszyku i przyjdą za jakiś czas pocztą. I tak naszła mnie myśl, żeby polecić wam kilka smaczków, które dawno temu przeczytałam, ale wspominam do dziś..gorąco polecam na jesienne, zimne wieczory, które macie ochotę spędzić z ludzmi jedynymi w swoim rodzaju, z czymś, czemu warto sie przyjrzeć i wchłonąć..
To tylko kilka z morza..



                                  
 
 
                                                                      
                             
                                                 
                                                                          
                                                                                 
                                                                                             
                                                                                               
                                                                               
                                                                                                                       

9 komentarzy:

  1. Krystyny Jandy i Sonii Raduńskiej pisanie jest mi bardzo bliskie, a "Moja droga B." i " Białe zeszyty" mają stałe miejsce na moim regale i w moim sercu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tylko i czytałam "Różowe tabletki na uspokojenie" Janda doskonale pisze.
    To zrozumiałe, że lepiej jest czytać ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i delektować się słowem pisanym niż chodzić po nijakich portalach .Mam jednak obawę, że głupota nie zniknie, a może nawet w naszym konsumpcyjnym świecie będzie zataczać coraz szersze kręgi.Jest po prostu na nią moda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uwielbiam jak pisze janda..są też dwa inne zbiory również super.

      Usuń
  3. Same perełki. Zamarzyły mi się wszystkie te książki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę...że to nadal przed tobą..ech..

      Usuń
  4. Z całej listy czytałam tylko, i to niedawno, "Moja droga B.", podobały mi się bardzo, więc poszukam i innych polecanych przez Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze polecam inne zbiory jandy www.małpa@pl- dwa są , genialne! a wywiady terakowskiej- cudo..

      Usuń
  5. Torańska - nieprzeciętne wywiady i niebanalni rozmówcy, osobiście kupuję wszystko "jak leci" :) Sama również zaczynałam od "Są" :)

    OdpowiedzUsuń