piątek, 9 listopada 2012

'' Macierzyństwo Non-Fiction. Relacja z przewrotu domowego'' Joanna Wożniczko-Czeczott

Kiedyś polecałyście mi tę książkę i tak się złożyło, że natknęłam się na nią w księgarni podczas pażdziernikowego wypadu do Polski. Oczywiście jak najbardziej dla młodych matek, kobiet, które są w ciąży lub planują potomstwo. Czyta się niesłychanie szybko, zapiski życiowe z twardą rzeczywistością w tle. Autorka ma lekkie pióro, nie ubiera nic w kwiatki. I choć jej doświadczenia nie wszystkie mi są bliskie to oczywiście zgadzam się z nią w wielu aspektach, po części też mi jej przemyślenia są bliskie. Jest wesoło, śmiesznie i refleksyjnie. Chyba już kiedyś o tym wspominałam: wiadomo samo ciąża, poród, wczesne macierzyństwo to hardcore miejszy czy większy, rewolucja w życiu choć i chwile przepiękne i naszpikowane sensem. Szkoda tylko że presja społeczeństwa, jakieś mody czy zalecenia szpitalne podwajają presję na samą kobietę.
Przeczytałam z zainteresowaniem wnioski i spostrzeżenia autorki. Ciekawa pozycja.

4 komentarze:

  1. Nie jest to lektura dla mnie w chwili obecnej, ale pewnie przyjdzie taka pora, w której tego rodzaju książki będą mnie interesowały... :D Pozdrowienia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam i podzielam Twoją opinię. Dla mnie to była pierwsza przeczytana książka odzierająca macierzyństwo z lukru, który wylewają na nas media. Poza tym znalazłam w niej wiele śmiesznych sytuacji, które przeżyłam jako mama. Te nieśmieszne też... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, w których przedstawiane są blaski i cienie życia, a nie same cudowne sytuacje. Rola matki to ciężki orzech do zgryzienia, dlatego podoba mi się to, że istnieją osoby, które piszą prawdę, a nie koloryzują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam przepraszam że nie w temacie ale nominowałam Pani Bloga do Libster Blog serdecznie zapraszam wiecej info http://wstarejksiedze.blogspot.com/ Pozdrawiam Missy.

    OdpowiedzUsuń