piątek, 2 listopada 2012

''Dziewczynka, która za bardzo lubiła zapałki'' Gaetan Soucy

Wydawnictwo ''Noir Sur Blanc'' często serwuje intrygujące smakołyki-może nie lekkie i nie takie, które pochłania się jak pączka z czekoladą, ale generalnie ukazało się wiele ciekawych lektur. Trochę ostatnio buszowałam w sklepie i zakupiłam parę powieści.

Dom odcięty od świata a w nim dzieci. Oczami chłopca dowiadujemy się, że właśnie zmarł ich ojciec, zwyczajnie nie obudził się, więc trzeba zakupić trumne i przygotować pochówek. Żeby to się stało, dzieci musza udać się do miasta, czyli świata do tej pory obcego. Książka jest mroczna, ponura, momentami szokująca...cóż, przygoda z tą powieścią to jak wyprawa do krainy patologii największych rozmiarów. Powieść nie jest opasłym tomiskiem, ciekawy pomysł, dobra narracja ale brakuje mi jednego elementu- przebojowości. Było by fascynująco i mocno w takim słowa znaczeniu, że książka choć ciężka- fajnie gdyby nie mozna było się od niej oderwać. A tu tego nie ma. Przytłaczała mnie ta patologia i zbiór naprawdę podłych i okropnych wydarzeń. Dobra lektura, ale czegoś mi osobiście tutaj zabrakło. Raczej nie zapadnie mi w pamięć....

9 komentarzy:

  1. Brzmi intrygująco, opis trochę kojarzy mi się z "Betonowym ogrodem" McEwana. Ostatnio pod wpływem Twojej recenzji zakupiłam "Prawdę" tegoż wlaśnie wydawnictwa i nie mogę się doeczekać kiedy ją przeczytam :)
    Ja nie wiem, co to za nowa moda, żeby tyle książek nazywać "Dziewczynka, która..." - jakby na siłę usiłowali sprzedać powieść, bo ludziom skojarzy się z Larssonem. Nie lubię takiego opierania się na cudzym sukcesie... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Betonowy ogróf'' McEwana o niebo lepszy, bez porównania..zresztą nie wiem czy moge się wypowiadać bo ja kocham McEwana miłością wielką i przeczytałam wszystko oprócz dwóch książek. Ta powieść o czym jest post- dawno była napisana, przed Larssonem...no ale cóż, taka moda obecnie

      Usuń
    2. To zwracam honor książce, skoro została wydana przed Larssonem :) Ja McEwana też uwielbiam, przeczytałam chyba z 5 jego książek i każda wspaniała, tylko zbiór opowiadań podobal mi się nieco mniej.

      Usuń
    3. zgadzam się, opowiadania McEwana są totalnie inne..tzn trudne i średnie dla mnie w odbiorze..wolę jego prozę,

      Usuń
  2. Mnie nie straszne szokujące, mocne lektury - ta książka jest mi kompletnie nieznana, podobnie jak wydawnictwo - trzeba będzie to zmienić!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygujesz swoją recenzją.
    Chętnie po nią kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś, w dalekiej przyszłości, sięgnę ...

    OdpowiedzUsuń