wtorek, 2 października 2012

''Korekty'' Jonathan Franzen

Rozumiem dlaczego ten pisarz jest tak uznany i doceniany w Stanach. Obnaża nie tylko amerykańskie społeczeństwo, jego absurdy ale również tak naprawdę dzisiejszy świat, w którym żyjemy. Rzeczywistość w której giną wartości w modnej manierze wystawiania siebie samego na piedestał.
 Po przeczytaniu ''Wolności'', sięgnęłam po drugą powieść i jestem nawet bardziej zadowolona tym razem. ''Wolność'' troszkę w moich oczach była przegadana, rozciągnięta. ''Korekty'' - to również bryła, ale zdecydowanie bardziej ciekawsza. Znowu skupienie na bohaterach, ale akcja toczy sie w przeciągu trzech miesięcy w erze Clintona- a nie w przeciągu kilku dekad, więc może stąd można łatwiej zanurzyć się uważnie i mocno w historię.
''Korekty'' to historia pewnej rodziny, gdzie nikt tak naprawdę nie jest szczęśliwy. Dorosłe dzieci borykające się z problemami, jak i sami rodzice. Świat, w którym dorośli mają prawo być dziećmi do trzydziestego piątego roku życia, gdzie można być egoistycznym i skupionym na sobie.Technologia pozwala nam zapomnieć o problemach. Rodzinny zjazd na Boże Narodzenie- kulminacja powieści wcale ale to wcale nie jest happy endem.

Ta książka porusza, wyłuskuje malutkie i większe dramaty naszego życia. Wielka powieść, moim zdaniem...za pomocą pozornie banalnej histori małżeństwa, które żyje obok siebie i postanawia zorganizować Gwiazdkę wraz z wszystkimi swoimi doroslymi dziećmi- mamy genialną i wielowarstwową powieść. Nie wiem jak Jonathan Franzen to zrobił, ale dla mnie to mistrzostwo. Warto przeczytać.

5 komentarzy:

  1. Rzeczywiście może być ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jakiś czas po prostu objawiają się takie perły w postaci Franzena, na nasze szczęście

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojj mam ją! Była kiedyś wydana w niebieskiej okładce z ważką lub innym latającym stworzeniem:) Pamiętam, że kupiłam ją za jakieś 7zł w tzw "taniej książce":) Nie czytałam jej jeszcze, a tu się okazuję, że to taka perełka!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie sie podobala, ale bez szalenstw, wg mnie "Korekty" to dobra, rzemieslnicza robota, ale na pewno nie wielka literatura.

    OdpowiedzUsuń
  5. chę, nie..nie chcę...ja MUSZĘ ją przeczytać...

    OdpowiedzUsuń