sobota, 4 sierpnia 2012

''Tak sobie myślę...'' Jerzy Stuhr

Wspominałam o tym nie raz, lubię posłuchać co mają do powiedzenia mądrzy życiowo ludzie, uznani, z dorobkiem, wybitnie zdolni, których się podziwia. Jerzy Stuhr- świetny aktor znany jest oczywiście wielu pokoleniom. Nigdy jakoś nie zauważyłam, żeby wyskakiwał niczym z lodówki z gazet czy programów, więc kiedy zauważyłam tutaj w Polsce, w księgarni, jego pamiętnik- byłam zaintrygowana i pomyślałam- chętnie połknę. Miałam małe obawy, że będą to wywody czysto o chorobie- a to nie jest czas w moim życiu na tego typu lekturę. Zakup okazał się miłą niespodzianką. Dużo tutaj zwyczajnych spostrzeżeń o otaczającej nas rzeczywistości polskiej, takie wywody ujęte w ciekawy, prosty sposób. Porównywanie jak podchodziło się kiedyś do aktorstwa a jak jest obecnie. Gdzieś poprzez to płyną myśli rodzinne i również przewija się motyw niemocy w związku z chorobą ale bardzo ''drugoplanowo''. Ten pamiętnik to zapis myśli z ostatnich dwóch lat.
 I naprawdę nie ma znaczenia, że nie ze wszystkim zgadzam się z panem Jerzym, jest ''ze starej szkoły''- mam na myśli podejście do aktorstwa ale to jest piękne. Bo inne.
 Gdy skończyłam czytać, poczułam się jak po spotkaniu z wartościowym człowiekiem, kiedy wracając do domu myślisz sobie- warto było-czegoś nowego się nauczyłam albo o czymś ważnym sobie przypomniałam.

Nie ma nic pięknięjszego niż posłuchać co ma do powiedzenia człowiek, który jest pogodzony z sobą, spełniony i świetnie puentuje otaczający nasz świat. Polecam!!

12 komentarzy:

  1. Cenię go jako autora, ale biografii ani też przemyśleń aktorów, którzy żyją tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest ta pozycja, która mnie intryguje i po którą chętnie bym sięgnęła. Cenię sobie Pana Stuhra nie tylko jako aktora wszechstronnego, ale również jako człowieka - wywiady z nim, czy w gazetach, czy w telewizji to zawsze niebywała przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ciągnie mnie do takich książek jak biografie czy wspomnienie, ale na tę książkę mam wielką ochotę, bardzo cenią Pana Jerzego i chętnie przeczytam jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie ciągnie mnie do książek typu biografie czy wspomnienia, ale na te książkę mam wielką ochotę, bardzo lubię Pana Jerzego i chętnie przeczytam jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też zaraz zabieram się za Stuhra, żeby pobyć sam na sam z kimś, kto reprezentuje wysoki poziom. książki są fantastyczne, bo poznajemy poglądy innych ludzi, czerpiemy z ich doświadczeń nie znając ich, nie wychodząc z domu...
    pozdrawiam serdecznie i gratuluję pociechy
    dosia

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi zupełnie nie podpasowała ta książka, a pan Stuhr denerwował swoimi opiniami. Może to kwestia jakiejś cierpliwości czytelniczej, mi jej chyba tu zabrakło ;) No, ale co osoba to inna opinia, inaczej byłoby nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Człowiek z klasą, więc książka doskonała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam "Stuhrowie. Historie rodzinne" z przyjemnością, zastanawiam się nad "Tak sobie myślę", ale nie jestem pewna, bo poprzednia książka spodobała mi się ze względu na rodzinę właśnie..

    Przy okazji zawiadamiam,że zmieniłam adres, więc może wreszcie będziesz mogła komentować...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę i nie zawiodłam się. Pan Stuhr jest człowiekiem na poziomie. Trochę mnie zdziwiło, że zapiski - było nie było - z czasu nieomal śmiertelnej choroby czyta mi się z taką lekkością.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę nabyć! Mam ostatnio niedosyt takich właśnie spotkań po których człowiek czuje się spełniony i zadowolony, że się czegoś nowego dowiedział, nauczył, jednym słowem, że wartościowo wypełnił swój czas.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziś, po raz drugi, połknęłam tę lekturę. I muszę przyznać, nabrałam do pana Stuhra jeszcze większego szacunku. Nie tylko jako aktora, ale również jako człowieka. I zgadzam się - "Nie ma nic pięknięjszego niż posłuchać co ma do powiedzenia człowiek, który jest pogodzony z sobą, spełniony i świetnie puentuje otaczający nasz świat." :)

    OdpowiedzUsuń