piątek, 10 sierpnia 2012

'' Mój Egipt '' Jarosław Kret

Choć jestem na wakacjach w Polsce i bardzo nam tutaj sympatycznie czas mija- tęsknię trochę za wypoczynkiem pod palmami, ale na wszystko jest czas- do stycznia wytrzymam:) W każdym razie w sklepie z kosmetykami wypatrzyłam tę książkę i stwierdziłam a co tam, poczytam o Egipcie. Byłam tam dwa razy, zwiedziłam wszystko co sie dało i mam masę miłych wspomnień, wypoczywałam jak typowa turystka typu all inclusive- tak, tak- ostatnio atakowany  typ wypoczynku co mnie osobiście tylko i wyłącznie śmieszy- jak mam być szczera. Ja tam nie narzekam. Lubię i nie zrezygnuje. I nikt mi nie będzie mówił jak mam wypoczywać i wpędzać mnie w poczucie winy. Niech inni z plecakiem i w trampkach zwiedzają na własną rękę mając na uwadze wszystkie dobra tego świata, już ponoć lot samolotem jest krytykowany bo zanieczyszczenia w powietrzu, niestety, siedząc w domu też produkujemy śmiecie. Idzie zwariować.

W każdym razie wracając do opowieści o Egipcie pana Kreta. O ile jego ksiazka o Indiach bardzo mi się podobała, ta jednak budzi mieszane uczucia. Jest ciekawie, dowiedziałam się masę rzeczy nowych, są zdjęcia, historyjki, bardzo osobiste to zapiski, bo autor przebywał tam w innych czasach za komuny i wracał przez lata.  Ale mam jedno ALE. Pan Kret się powtarza, rozwija jedną myśl i do niej wraca i to samo pisze tylko innymi słowami. Jest to zbędne moim zdaniem a bardzo widoczne. Trochę tak, jakby nie był pewny że czytelnik potrafi czytać ze zrozumieniem.
Fajna pozycja z jednym minusem:) Miło było przeczytać te wspomnienia, bo one też obudziły moje:)

9 komentarzy:

  1. A u mnie Egipt jeszcze ciągle w sferze marzeń. Dokładnie w której części Egiptu byłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiedziłam Luxor, Karnak, Gizę, Kair, Aleksandrię, Kanał Sueski, byłam iw Sharm-el Shaik, i w Hungardzie- tam nocowalismy i wypoczywalismy.

      Usuń
  2. Ja na początku byłam sceptycznie nastawiona do Egiptu, bo kojarzył mi się z wczasami, których ja nie lubię- leżeniem na słońcu przez 2 tyg i nic nie robieniem. Jednak 2 lata temu trafiłam na rejs po Nilu i się zakochałam! Prawie nie spałam, ale zobaczyłam tyle rzeczy i przeżyłam takie przygody, jak np. lot balonem, że teraz zupełnie inaczej patrze na Egipt.
    A co do książki, to mam - czytałam nawet 1 rozdział, ale potem coś mi przerwało i nadal nie wróciłam do niej, ale wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiele ludzi jest sceptycznie nastawionych, bo ''kazdy tam leci'', a przecież to od nas zalezy jak zwiedzimy Egipt:)

      Usuń
  3. Bardzo się ciesze ,że książka Kreta o Indiach Ci się podobał, bo ja na dniach zaczynam, więc licze na fajną czYtelniczą przygodę.

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie podobały się "Moje Indie", tej książki jeszcze nie czytałam i pewnie po nią sięgnę:)
    ja tak właśnie łażę z plecakiem i w trampkach, na własną rękę i mnie tak dobrze, ale nie wtrącam się, jaki pomysł na podróż mają inni...

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, to odpoczywać jak nam pasuje i pod nasz styl życia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajjj! Zakochałam się w kronice błękitnej biblioteczki ;D Będę tu często zaglądać! I przyznam się potajemnie, że bardzo lubię oglądać zdjęcia Twojej biblioteczki ;)) Inspirują mnie do utworzenia własnej w przyszłości :)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach! Jakbym chciała wybrać się do Egiptu, żeby zwiedzić te wszystkie niesamowite zakątki! ;) Ależ mi narobiłaś ochoty. Szkoda, że dla mnie to bardziej odległe marzenia, bo teraz w głowie mi tylko musi siedzieć dom, szkoła, dom, szkoła i końcówka wakacji w urokliwej Polsce ;D

    OdpowiedzUsuń