czwartek, 5 lipca 2012

''Pamiątkowe rupiecie.Biografia Wisławy Szymborskiej'' Anna Bikont, Joanna Szczęsna

Czas spędzony z tą książką to jak bytowanie w przestrzeni jasnej, czystej, pełnej mądrych, wartościowych ludzi, słów i uczuć. Z łeską w oku przypomniałam sobie wiersze, które były bliskie mi w szkole podstawowej przy okazji konkursów recytatorskich. Tylko że wtedy nie do końca je rozumiałam- bo w szkole jak to w szkole- wszystko na sucho. Dzięki książce, która przybliża portret pisarki pozwalając nam poznać ją troszkę bliżej jako osobę- pewne wiersze rozumie się lepiej. Zawsze mnie intrygowało kto lub co stoi za wierszem o kamieniu. Nie wiedziałam też, że ''Kot w pustym mieszkaniu'' powstał po śmierci męża Szymborskiej. To jedyny wiersz, przy którym od lat płaczę.

Biografia jest taka jaka była Noblistka- kameralna, z taktem, dystyngowaną niedostępczością. Nie wiem czemu, ale ta lektura mnie wyciszyła, smakowałam każdy rozdział, podziwiałam zdjecia. Trudno tu streszczać i przytaczać bo aż nie wypada. Wisława Szymborska była bardzo skrytą osobą, która smutki chowała w czterech scianach a dla ludzi zawsze miała uśmiech, dowcipne puenty i dystans z gracją. Dama. Wybitny talent i klasa. Niezwykle skromna. Pozycja jak najbardziej wyjątkowa i cenna dla wielbicieli wierszy Szymborskiej.

Wiersze, życie, osobowość- gdzieś to wszystko sie przenika subtelnie tutaj. Uważam, że to świetnie napisana biografia, która jednocześnie nie odsłania wiele. Oddaje tym ducha osobowości Poetki.
Jaka szkoda, że wraz z śmiercią Szymborskiej skończyła sie jakaś era literatury polskiej..

9 komentarzy:

  1. Jako 10-letnia bodajże dziewczynka byłam raz jeden w cyrku, specjalnie przyjechałam nawet z Mamą do Warszawy, a potem przeczytałam wiersz Szymborskiej "Zwierzęta cyrkowe" i więcej w cyrku nie byłam, bo już nie chciałam. Poszłam nawet dalej; moich dzieci też do cyrku nie zaprowadziłam i nie pozwoliłam na to nikomu. Pretensji do mnie jednak nie mają.
    Książki p. Szczęsnej są wszystkie bardzo ciekawe. I ta o Gombrowiczu i Witkacym i "Wspominki" i o Kosińskim. Ja jednak polecam Ci bardzo gorąco książkę Joanny Olczak-Ronikier "W ogrodzie pamięci". Pozdrawiam gorąco i Ciebie i maluszka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite jak może wiele zdziałać jeden wiersz..:)

      Usuń
  2. Mój egzemplarz biografii Wisławy Szymborskiej jeszcze czeka na swoją kolej. Po Twojej recenzji chyba nie pozwolę tej książce już dłużej czekać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam twórczość Szymborskiej, a jej życie mnie niesamowicie fascynuje. Ciekawa jestem tej biografii... Nie czytałam jej jeszcze, ale mam w planach. Bardzo się bałam, czy nie okaże się jakaś powierzchowna, tandetna, czy nie będzie czymś w rodzaju taniej sensacji. Ogromnie się cieszę, że biografia utrzymana jest w dobrym tonie, subtelna że jak piszesz - jest jak pani Wisia. Na pewno przeczytam ją niedługo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skończyłam biografię niedawno i jestem nią oczarowana :) Moje wrażenia są podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać biografie i autobiografie, bo mogę poznać interesujących ludzi. Niestety, nie mogę się pochwalić znajomością wierszy Pani Szymborskiej, ale może lektura książki nakłoni mnie do tego? Chyba spróbuję wkrótce... Pozdrawiam powiększoną rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam biografię w prezencie urodzinowym i książka leży zawsze blisko mnie, zaglądam na przypadkowe strony, dotykam, smakuję. Chciałabym już do niej zasiąść, ale trzy inne książki zaczęte:) Do Szymborskiej mam sentyment od szkoły podstawowej, kiedy to dzięki niej zostałam zauważona przez moją polonistkę:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. To jedna z ważniejszych dla mnie książek. Stoi na półce obok biografii ks. Twardowskiego. Autorki wykonały kawał dobrej dziennikarskiej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Biografia bardzo pozytywnie przyjęta w gronie czytelników i wielbicieli poezji Szymborskiej. Wizualnie okładka jest bardzo subtelna, wręcz piękna. Na pewno się skuszę.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń