piątek, 20 lipca 2012

Anna Fryczkowska: '' Trafiona-Zatopiona ''

Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak świetną powieść polską. Anna Fryczkowska pretenduje u mnie do miana ''ulubionej'' zaraz obok Małgorzaty Wardy i koniecznie muszę pochłonąć wszystko co napisała- już postanowione. Lekturę pożyczyłam od blogowej Kasi, po plotkach przy kawie i z widokiem na jej cudowną porcelanę ukraińską-zbiera światowe okazy.

Nic nie działa na mnie tak, jak świetny pomysł na powieść. A tu proszę Wisła wylała, wielu ludzi utknęło nagle w pewym warszawskim bloku. Przypadkowi ludzie nagle muszą być ''ze sobą'', ''obok siebie''. Tak oto poznajemy lekarza onkologa, studentkę ze wsi oraz dziwnego młodego chłopaka. I jest jeszcze żona, która czeka na męża i nic o powodzi nie wie.. Ich historie są osią całej powieści. Na chwilę się zatrzymują i jak w lusterku przyglądają się swojemu życiu..wokół mnóstwo ludzi, na klatce schodowej, w obcych mieszkaniach, poboczni bohaterowie a za oknem woda, co pochłonęła chodniki i odcięła codzienność i rutynę tych ludzi.

Co się dzieje, gdy nagle się zatrzymamy niespodziewanie? Cudowna, mądra i świetnie napisana powieść o ludzkich sekretach, problemach a przede wszystkim ograniczeniach..Anna Fryczkowska nie tylko pisze lekko, ciekawie, ale niesamowicie tworzy postacie, na naszych oczach przechodzą metamorfozę, a umiejętnie to pokazać to sztuka, uważam. Są nam bliskcy, można w nich znaleść cząstkę siebie. Dosłownie połknęłam tę powieść na raz. Świetna!! I osobiście stawiam ją przed '' Kobietą bez twarzy''- tę miałam również przyjemność przeczytać owej pisarki- też bardzo dobra.

Ta powieść zostanie we mnie na długo. Jest tu dosłownie wszystko, czego oczekuję od świetnej rozrywki połączonej z bardzo dobrym poziomem. Polecam gorąco. Pewnie wielu z was już ją odkryło..Uwielbiam, jak w książce jest coś nowego, chociażby jakiś motyw- tutaj na mnie podziałało miejsce akcji- warszawski blok i powódz..

9 komentarzy:

  1. Przeczytam z pewnością.
    Mam "Kobietę bez twarzy" i przeczytałam. To świetnie napisana książka. Czyta się ją z dużym zainteresowaniem i szybko, gdyż wciąga.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm książka jak dla mnie z serii coś nowego .. więc powinnam ją polubić ..

    Wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Fryczkowsą odkryłem dzięki "Starsza pani wnika". Drugi kryminał czeka na wakacyjne lenistwo, więc już wkrótce...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakże się cieszę, że ci się podobała. Mam jeszcze najnowszą, widziałaś, a w bibliotece jest niedawno kupiona jej debiutancka powieść. Wszystkie będziesz miała zaliczone

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam późniejsze książki autorki, ta jest następna w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym przeczytać, a tu w żadnej księgarni nie jest dostępna :( ale poszperam trochę, może gdzieś znajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnir przeczytam jak gdzies znajde:D

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę... Dużo ostatnio recenzji książki "Starsza pani wnika", ale nie zwróciłam jakoś większej uwagi na tę autorkę, a Twoja recenzja przekonała mnie, że to błąd. Jeśli to świetna rozrywka i dobry poziom - jak piszesz - to jak najbardziej spróbuję :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, książka podobała mi się , teraz poluje na "Starsza pani ...", bo czuje że również mi się spodoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń