środa, 11 kwietnia 2012

''Wyznanie'' Roman Gren

Jedna z tych książek, na którą natykasz się przypadkiem i decydujesz po krótkim zastanowieniu: ''czemu nie?''. Takie odkrycia mogą być ryzykowne ale również niespodziewanie ciekawe. Jest to opowieść o dzieciństwie, choć język nieadekwatny do wieku bohatera, zdecydowanie. Cofnięcie się do czasu wakacji gdy było się dzieckiem, a sam świat był jakimś wytworem naszej niewielkiej wyobrażni i mało na jego prawdziwy temat wiedzieliśmy.
 Bohaterem jest siedmioletni chłopczyk, który szykuje się do wyjazdu wakacyjnego na nieznaną wieś. Trochę mnie irytowało, że tak naprawdę bardzo mało wiemy o głównym bohaterze i tak jest przez całą opowieść- jest to pewnie jakiś celowy zabieg, ale jak dla mnie, czyta się wtedy troszkę trudniej bo lubię zaprzyjazniać się z bohaterami książek. Chłopiec spędza czas na łonie natury.W każdym razie śledzimy losy chłopca aż kończy jedenaście lat. Wiemy, że chowa się w czasie komunizmu, gdy propaganda antysemicka była wybitnie żywa i zakorzeniona w ludziach. Pewnego dnia dowiaduje się, że jest Żydem..

 Jak to jest odkryć swoją ''inność'? Zmierzyć się z nią, dąrzyć do samowiedzy?
Lektura ciekawa, choć moim zdaniem niełatwa w odbiorze, ale to na mój gust. Może wam wyda się zupełnie inna. Trudno mi ją ocenić. Refleksyjna, ciekawa choć nieprzebojowa i w moim oczuciu bez jakiś fajerwerków. Ale może się bardzo podobać. Na nastroje refleksyjne i egzystencjalne- chyba jak znalazł:)

4 komentarze:

  1. Książka zupełnie mi nieznana, ale chętnie bym to zmieniła:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy czytałem twoją recenzję, zdałem sobie sprawę, że w swojej drugiej powieści stworzyłem podobnego bohatera. Ale u mnie jest to zabieg celowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Moni, a Ty o blipku to zapomniałaś??? ;P ;D

    OdpowiedzUsuń