niedziela, 19 lutego 2012

''Żona Adama'' Monika Rakusa

Jeśli chcecie opowieści o kobietach ale w dawce niebanalnej i na bardzo dobrym poziomie- to jest moim zdaniem tego rodzaju lektura.
Na początku miałam trochę problemu aby wgryść się w tę powieść. Nie, absolutnie fabuła nie jest zagmatwana, nie myślcie. ''Żona Adama'' to bardzo dobra powieść psychologiczna a sama pisarka jawi mi się jako ktoś świeży i ciekawy na rynku literackim. Zwróciłam uwagę na Monikę Rakusę przy jej książce ''39,9''- również wydanej w serii z miotłą. Pisarka nietuzinkowa i wymagająca a jednocześnie przystępna. Forma jest dość szorstka, prosto z mostu, dobitnie, na temat, słowa, zdania lecą jak pociski bez owijania w bawełnę- ale jak tylko człowiek się wdrąży- historia i sama przyjemność płynąca z czytania tej lektury jest ogromna. Zabieg pewnie celowy.

Fabuła to jakby spowiedz pierwszej i drugiej żony jednego mężczyzny- Adama, który nagle ginie pod szynami pociągu.  Poniewierana emocjonalnie przez matkę Rita i zakompleksiona, przepraszająca prawie za to, ze żyje- Anna- dwie kompletnie inne kobiety ale przedstawiają tak naprawdę wszystkie kobiety świata- nasze ciemne strony, zakątki duszy, tajemnice, sekrety i słabości. Bunt wewnętrzny i jego skutki, samotność w tłumie, wykluczenie. Opór, siłą walki, słabostki, uzależnienie od mężczyzny, motyw dziecka w społeczeństwie i jego posiadanie...Wszystko to jest ''na powierzchni'' w tej powieści. Przejmujące to obrazy..bardzo szybko te dwie kobiety wlepiają się w naszą pamięć.

Pisać pani Monika Rakusa nie tylko umie, ale włada piórem naprawdę lepiej niż przeciętnie, jest coś wyjątkowego w jej książkach. Bardzo dobra powieść współczesna..trochę taka jak nasz obecny świat.
Polecam wszystkim a już w szczególności wymagającym czytelnikom:)
Seria z miotłą znowu mnie nie zawiodła!!

22 komentarze:

  1. I kolejny raz mnie zachęciłaś!! Muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a do ciebie to aż strach wchodzić na bloga wiesz???;D

      Usuń
  2. Z przyjemnością kiedyś przeczytam, z reszta jak prawie wszystkie pozycje ze świetnej Serii z miotłą. A okładka przypomina mi czołówkę mojego ulubionego serialu, Gotowe na Wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo właśnie! Jak w tym serialu- mój najukochańszy serial!!!

      Usuń
  3. Juz zamowilam Zone Adama w bibliotece,na pewno przeczytam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją na swojej półce. Czuję, że jest dokładnie jak napisałaś: świeża krew dla wymagających czytelników. No i należy do Serii z miotłą - świetna rekomendacja, więc sięgam po nią bez wahania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIełatwa, ale bardzo dobra..polecam wcześniejszą powieść pisrki też

      Usuń
  5. Książka ciekawa, a recenzja tylko wzmaga apetyt na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i podzielam Twoje zdanie. W ogóle uważam,że seria z miotłą to bardzo dobra dawka "kobiecej"literatury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę sobie dawkować, bo boję się, że zaprzestaną serii z miotłą a zbieram wszystkie..:)))

      Usuń
  7. Co to do Ciebie wejdę to moja lista tytułów "Do przeczytania" powiększa się o kolejną pozycję. :) Tak jest i w tym wypadku. Lubię pisarzy wymagających, lubię powieści psychologiczne, lubię podobną tematykę. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, Moniko, mogę z całą odpowiedzialnością napisać, że dla mnie jesteś prawdziwą ambasadorką serii z miotłą, to dzięki Twoim zachwytom sięgnęłam po książki z charakterystycznym logiem miotły. Wiem też, że podchodzisz z dużą rezerwą do rodzimej literatury, więc jeśli piszesz, że coś jest dobre, to po prostu trzeba to przeczytać. Książka już wcześniej "obiła mi się o uszy", ale teraz nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że muszę ją odnaleźć w czeluściach miejskiej biblioteki. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze się nie zawiedziesz:) Dzięki za miłe słowa, ejstem ciekawa twojej recenzji, to nie jest łatwa książka, trudno się wdrążyć na poczatku...ale kot wie, może ci się spodoba?

      Usuń
  9. Czytałam obie książki. Bliżej mi do 39,5. Podobnie jak Ty miałam problem z wejściem w książkę "Żona Adama", ale potem już było dobrze. Miałam jednak wrażenie, że książka jest nieco nierówna. Minęło już sporo czasu jak ją czytałam, tak więc trudno mi to nierówno już teraz sprecyzować. A pani Monika pisać umie, oj umie:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, 39,5 jest łatwiejsza w odbiorze choc tez świetnie napisana:)

      Usuń
  10. Nooooo nie było mnie kilka miesięcy raptem, a tu przybyło obserwatorów, no Moni, rośniesz w siłę :))

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi "39,9" średnio przypadło do gustu i nie mam ochoty na kolejne spotkania z tą autorką. Wbrew pozorom i ostatnim lekturom czytuję ambitne rzeczny, serię z miotłą cenię, ale akurat z tym mi nie po drodze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Żona Adama" jest bardzo interesująca. Udało mi się w niej odnaleźć. Jedno sprostowanie - Adam wpadł pod tramwaj ;)

    OdpowiedzUsuń