niedziela, 12 lutego 2012

Z literatury irlandzkiej: ''Matka Pearl'' Mary Morrissy

U nas w Irlandii wiosna. Poszłam z mamą na długi spacer i tak rozglądając się na płaty zieleni, roślinności i gór- znów naszła mnie ta myśl- lubię tu mieszkać i nigdzie indziej nie chcę. Zadomowiłam się dawno temu, tutaj mam dom. Ale to się nie przekłada np na to, że interesuje mnie jakoś historia czy literatura tego kraju. Właściwie wcale. No i dobrze. Będzie jeszcze co odkrywać.
Zatęskniłam za serią Galeria, bo choć nie jest równa, wiele smaczków można odkryć. Najczęściej kupuję książki z tej serii gdy jestem w drugim domu w Polsce- w małej księgarni, gdzie zawsze są jakieś wyprzedaże ''starszych książek''.
''Matka Pearl'' to opowieść o trzech kobietach. Ta co urodziła, ta co porwała i ta, co została porwana. Historia płynnie i ciekawie napisana, choć nie powiem, żeby jakoś przebojowo porwała moje serce. Czytało się bardzo dobrze, szczególnie poznanie meandrów kobiecej psychiki było dość intrygujące. Bo przecież wypadkowa zdarzeń to nie przypadek...wszystko gdzieś tam się zaczyna w naszych doświaczeniach i przeżyciach...i potem wywołuje to nasze reakcje. Irene chyba wywołała we mnie największe emocje-pracowała w szpitalu wśród chorych na grużlice. Jej mąż właściwie z przypadku wybór, pragnienie zmian i zatuszowanie jakiejś beznadzieji, która jej towarzyszy. Pragną dziecka, ale niestety nie jest to łatwe. Jej opowieść jest dość mroczna i drastyczna...w końcu decyduje się na porwanie dziecka..Mija kilka lat i prawda wychodzi na jaw..a my poznajemy prawdziwą rodzinę dziecka i samo dziecko.
Wrażenia mam pozytywne po tej lekturze. Ciekawa, choć nie w stylu bestsellerów.

7 komentarzy:

  1. Książkę mam od jakiegoś czasu na półce, więc będę musiała się niedługo za nią zabrać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, super. W ogóle ta seria Galeria jest rewelacyjna. Jak dotąd wszystkie pozycje podobały mi się, a kilka jeszcze do przeczytania czeka an kupce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z literatury irlandzkiej najbardziej podbiła moje serducho Brendan O'Carrol (Urwisy, Mamuśka, Babunia), Marian Keyes i Robert McLiam Wilson. Aż chętnie sobie ich odświeżę :)Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już kila razy wpadły mi w ręce jakieś książki z tej serii, ale wywarły one na mnie nie najlepsze wrażenie, więc dałam sobie spokój ogólnie z całą serią. Ta pozycja mnie nawet zaciekawiła, więc moooże się rozejrzę za nią. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez lubie Galerie - Matke Pearl tez na pewno przeczytam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jeszcze się z tą serią nie zaznajomiłam, ale książka mnie zaciekawiła, więc pewnie wkrótce się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ta książka, jeśli będę miała okazję, to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń