czwartek, 2 lutego 2012

Z literatury greckiej: ''Urodziny'' Panos Karnezis

Marco postanawia wyprawić urodziny swojej dorosłej córce. A w jego przypadku pole do popisu jest delikatnie mówiąc ''nieograniczone'' i ''bez dna''. Prywatna grecka wyspa, własny helikopter, samoloty, łodzie, samochody i hotele w najróżniejszych zakątkach świata- Marco dorobił się wielkiej fortuny. Bajeczne życie. I dramat rodzinny. Bo z nikim nie potrafi sie dogadać, ani stworzyc silnej, wartościowej więzi. Nawet urodziny córki są pretekstem do pewnego czynu- jego prywatny detektyw odkrył, że córka jest w ciąży więc Marco postanawia namówić ją do usunięcia podczas jej pobytu na prywatnej wyspie. W tej sprawie załatwił lekarza i cały sprzęt.  Obserwujemy jak przylatują kolejny goście na urodziny a w międzyczasie cofamy sie i poznajemy historię greckiego bogacza- jak z nikogo stał się w życiu ''kimś''. Jego dwie żony, liczne romanse, śmierć syna, brak kontaktu z córką..

Książka niesamowicie mi się podobała, wystała się na błękitnej półce zdecydowanie za długo. Dawno nie czytałam takiej powieści a lubie różnorodności- inaczej zdechłabym z nudów czytając lektury na jedno lub dwa kopyta.  Czyta się niezwykle ciekawie i szybko. Ogrzałam się z przyjemnością w greckim klimatach, jakie serwuje powieść. Nie jest to ''typowe lekkie czytadło'', bo książka jest przejmująca. Pokazuje tę drugą, perfiną moc pieniądza, fortuny, sławy i braku kontaktu z samym sobą. Samotność pomimo najpiękniejszych luksusów tego świata. Bo na szczycie nie ma nic..
Bardzo dobra powieść obyczajowa pokazująca jak destrukcyjna potrafi być fortuna w życiu ludzi. Polecam!

16 komentarzy:

  1. Oj Monika!
    Przekonałaś mnie od razu :)
    Nigdy o książce nie słyszałam, ale poszukam na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego czytania zatem, mam nadzieje, ze też ci się spodoba...każdy ma inny gust...

      Usuń
  2. Jak Ty to robisz, no normalnie mogłabyś zostać specem od reklamy. :) Zawsze po wizycie na Twoim blogu i przeczytaniu tak zachęcającej opini natychmiast wchodzę na stronę ulubionej księgarni i zamawiam - "Urodziny" już kupione. :) Nie mogę się doczekać ich przeczytania, myslę, że będą w sam raz na taką zimową pogodę. :) A jak przez to ciągłe czytanie nie zdam matury to przynajmniej w razie czego mam na kogo zwalić winę. :P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezuś zaraz będę miała stresa...bo ciężko, jeden chwali, a drugi może być rozczarowany, każdy z nas inny...mamy inne gusty, czytamy w innych momentach...różnie bywa. Mam nadzieje, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
    2. Bez obaw, nie stresuj się. :)Już nieraz kupowałam i czytałam ksiązki pod wpływem Twoich opinii i jeszcze nigdy się nie zawiodłam, m.in. niektóre pozycje z serii z miotłą, McEwana, Siedem pożarów Mademoiselle, Na zakręcie, ze dwie pozycje po angielsku i pewnie jeszcze kilka się znajdzie, ale na razie nie pamiętam. :) Wydaje mi się, że mamy calkiem podobny gust jesli chodzi o czytanie, więc po prostu Ci ufam. :) A nawet jesli akurat ta powieśc mi się nie spodoba to w mojej ulubionej księgarni kosztowała tylko kilka złotych, więc rozpaczać i rzucac oskarżeń nie będę, możesz spac spokojnie. :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Tak mnie zachęciłaś tą recenzją, ze od razu wlazłam na allegro i kupiłam. I to za ile. Za grosze! 13zł tylko - tadam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ci się nie spodoba? to na blipka nie wchodzę o!

      Usuń
    2. Nie martw się;) Tych groszy nie będzie mi żal, a myślę, że miło będzie znów poczuć klimat Grecji:) Ach chciałabym tam znów..

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z żadną grecką książką. Chyba pora to zmienić. :) Tym bardziej, że fabuła wydaje się być bardzo interesująca. Lubię takie klimat :) Martwi mnie tylko to mieszanie "teraźniejszości" z historią... Ne lubię tego typu zabiegów. No, ale zobaczymy. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham Grecje. Może tutaj nie ma jej ''mnóstwo'' ale klimat jest:)

      Usuń
    2. Ja tez kocham Grecję. Na moim blogu sporo piszę, że kocham:) i w ogóle o Grecji:) Szkoda, ze tak mało książek greckich pisarzy jest tłumaczonych na polski.

      Usuń
  5. Bo Monika fajnie pisze:) od serca. Aż się miło czyta recenzje. A co do autora, to pisze na prawdę świetne ksiażki, polecam. I podziwiam tempo czytania Moniki:) Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam;) A co do autora, innych jego powieści nie znam.

      Usuń
    2. Wiesz co, po polsku to chyba tylko jeszcze Klasztor wyszedł. Ja jakieś 2 inne po angielsku czytałam. Polecam wszystkie. Klasztor to chyba niedawno wydano, bodajże wydawnictwo Replika.

      Usuń
  6. Kolejna wspaniała recenzja książki, o której istnieniu nie miałam pojęcia. Super, że piszesz o takich tytułach, które nie rzucają się od razu w oczy w księgarniach, ale są ciekawe i wartościowe.
    A to wydawnictwo generalnie publikuje fajne rzeczy, chyba rzadko zdarzają się im wpadki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze zaintrygowała mnie ta pozycja, a biorąc pod uwagę fakt, że "wyhaczyłam" ją w Weltbildzie za 10zł (swoją drogą szalenie polecam tę księgarnię - mają dużo świetnych wyprzedaży) prawdopodobnie się skuszę :D I podobnie jak poprzedniczki jestem pod wielkim wrażeniem tempa w jakim pochłaniasz kolejne książki :D Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń