wtorek, 7 lutego 2012

Agatha Christie: '' Rosemary znaczy pamięć''

Trzydzieste czwarte spotkanie z Agathą, ale w tym roku to pierwsze. Czytam jej kryminały od trzech lat. Zostało jeszcze wiele, na szczęście. Tym razem gratka smaczna jak zwykle, choć muszę przyznać- brakowało mi ulubionych bohaterów- Poirota oraz pani Marple.
Za pomocą sześciu osób, które przypominają sobie to co zdarzyło się pewnego feralnego wieczoru rok wcześniej- poznajemy historię Rosemary, jej śmierci, relacji z siostrą, szwagrem, jest i kochanek, rzecz jasna, daleki kuzyn. Samobójstwo, depresja, trucizna w torebce...ślady są jednoznaczne, ale to tylko złudzenie. Krok po kroku odkrywamy koszmarną prawdę.
 Bardzo typowy to agatowy kryminał, myślę, że kto czyta dużo innych tej pisarki, rozwiązałby tę zagadkę bez problemu. Ja nie zgadłam no ale, ale, uwaga- byłam bardzo blisko:)) Nie jest najlepszy krymianał pisarki, ale trzyma swój zwykły, bardzo dobry poziom. Miła rozrywka na jeden dłuższy wieczór lub bezsenną noc.

10 komentarzy:

  1. Nic straconego przy kolejnej sensacji pióra Agathy Christie zagadka będzie odgadnięta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja ciągle pudłuje...a 34 pozycje za mną..

      Usuń
  2. Ach, klasyka nigdy się nie przeje. Zazdroszczę Ci tych pierwszych spotkań z jej książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Agathę Christie, ale muszę mieć do niej odpowiedni nastrój. Niektóre powieści są lepsze, niektóre gorsze, jednak jeszcze żadna aż tak bardzo mnie nie rozczarowała, żeby miłość do tej autorki porzucić. Tak jak napisałaś - najlepsza jest na bezsenną noc (i chyba nawet dzisiaj sobie taki wieczorek zrobię!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym więcej ich czytam, to fakt- muszę mieć koniecznie nastrój- zgadzam się

      Usuń
  4. Uwielbiam autorkę więc na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Agathę Christie, wszystkie jej książki mnie zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są majestrzyki, i bardzo dobre i dobre...ale durnych nie ma:)

      Usuń
  6. Stopniowo zaczynam się zaprzyjaźniać z twórczością tej pani. Może i na tą książkę przyjdzie pora. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem w stanie się odprzyjażnić;D

      Usuń