piątek, 27 stycznia 2012

'' Każdy umiera w Samotności'' Hans Fallada

Jak wiadomo, książki o tematyce II Wojny Światowej mogą nużyć, literatury w brud, nie trzeba szperać specjalnie. Ta powieść jednak jest inna. Bo nie o Polakach tutaj w czasach ciężkich i nieludzkich. Ale o ówczesnych naszych wrogach, czyli zwykłych Niemcach, losach tych  ludzi, czyli ''druga strona medalu''.

Lektura przenosi nas do Berlina. Pewna kamienica i kilka rodzin niemieckich. Poznajemy listonoszkę Ewę Klugę, którą przez lata dręczy mąż kat, hazardzista i nierób. Sprytu i cwaniarstwa mu nie brakuje, dręczy żonę nawet słownie przypominając, że ich synowie pracują w Polsce maltretując żydowskie dzieci. Dla kobiety to za wiele. Nie jest w tej chwili ani Polką ani Niemką, ale zwyczajnie matką, której serce się kroi na samą myśl co jej synowie robią w ramach pracy.
Otto i Anna Quangel to małżeństwo, które traci syna na wojnie. Załamani, postanawiają stawić opór władzą ich kraju..nie mogą wiele, ale szykują ulotki i rozprowadzają po dzielnicach. Zaczyna to być sensem ich życia..Jest jeszcze samotna kobieta, która musi się ukrywać..i nie wytrzymuje presji...oraz kilka innych bohaterów.
Losy wszystkich się przeplatają w ciekawy sposób. Początkowo bohaterzy są zimni, obojętni, z czasem zaczęłam ich lubić, kibicować im, współczuć.

Bardzo dobra to powieść, która ukazuje dramaty Niemców, ich zastraszanie, życie w ciągłym lęku, absurdalna nieufność wobec każdego. Bo wojna dotknęła wszystkich. Niemcy też nie byli wolni. Powieść przez lata zakazana, a jak się ukazała dawno temu to ocenzurowana była. Teraz można poznać ją w całości. Trzyma w napięciu, zaskakuje, zmusza do myślenia. Każdy protest i forma buntu ma jednak sens. To przesłanie moim zdaniem tej powieści. Nic nie jest białe ani czarne na tym świecie- uwielbiam , kiedy to jest pokazywane w powieściach gdyż ludzie mają tendencje do myślenia jednostronnie.

Nie podoba mi się tylko przetłumaczony tytuł na język polski. O wiele bardziej trafny jest w języku angielskim: ''Alone in Berlin''. Ale to już sprawa drugorzędna. Powieść szczerze polecam tym, co lubuja się w tego rodzaju tematyce, bo mogą dotknąć czegoś nowego:)

13 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo, bardzo ciekawie:) Z pewnością ją przeczytam. "Złodziejka książek" to też w jakiś sposób pokazanie wojny oczami Niemców, ale to inny rodzaj powieści. Sama rzadko czytam a nawet rzadko szukam książek, które dotyczą wojny od strony niemieckiej, ale tym razem się skuszę. Sprawy tłumaczeń tytułów na język polski nawet nie chce mi się poruszać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mnie interesowały losy ludzi niemów, którzy nie akceptowali koszmaru wojny. teraz po części wiem, że odpowiedź znajdę w tej książce

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać. Narobiłaś mi smaczku na tę książkę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tego typu tematykę, a tę książkę chcę przeczytać od dawna. Z tym, że nie chcę jej kupować, a w bibliotekach nieuchwytna... Bardzo jestem ciekawa tej "drugiej strony medalu". Mam wrażenie, że cały czas się ją pomija...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam dawno temu, jeszcze starsze wydanie, dwutomowe. I właśnie ten tytuł mnie zaciekawił, gdy przeglądałam kartki katalogu. Jest prawdziwy i fascynujący. Tak że - dobrze jest, że taki jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby każdy wie, że tamci Niemcy to nie tylko Hitler, a jednak brakuje na naszym rynku opowieści, wspomnień i spojrzenia na wojnę zza zachodniej granicy. Nie przegapię takiej szansy i z pewnością przeczytam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesująca pozycja. Rodzynek bym nawet powiedziała. Dobrze zajrzeć tu czasami. Poszukam u siebie w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ to angielski tytuł jest przekłamany! Fallada właśnie taki tytuł zamyślił, jak po polsku, w oryginale "Jeder stirbt für sich allein"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz...a jednak jakoś mi angielski tytuł pasuje bardziej...

      Usuń
    2. A mnie w ogóle nie, przecież to nie musiał być Berlin, mogło być każde inne niemieckiego miasto, nie ma potrzeby podkreślania tego faktu. Samotne umieranie za to podkreśla grozę akcji, dla mnie Fallada dobrze zamyślił ten tytuł.

      Usuń
    3. Dla mnie też. Jest poetycki, piękniejszy, głęboki. Śmierć... - w niej każdy jest samotny. Osobny,

      Usuń