poniedziałek, 12 grudnia 2011

'' Zatoka Śpiewających Traw'' Stanisława Fleszerowa- Muskat

Powieść dzieje się w latach 60-tych. Młoda doktorantka- Dorota pojawia się w malutkiej, nadmorskiej mieścinie. Podczas lata jej domem będzie stara Wędzarnia, która przekształci sie w Zakład Doświadczalny.Wyłowione Algi przez lokalnych rybaków bedą poddane eksperymentowi by wyprodukować agar agaru. Dorota pochodzi z rodziny marynarzy, rozkłąka, życie na odległość- to też elementy tej powieści, oraz miłość dziewczyny, która spotka ją w wakacje. Nie ma w tej powieści jakiegoś wielkiego punktu kulminacyjnego, czy przewrotnych zdarzeń. Spokojna, powieść obyczajowa, ale świetnie napisana. Prawdziwa podróż do komunistycznej Polski tamtych lat- kawiarnie, restauracje, gdzie szło się na golonkę, imprezy w remizie.
Opis rodziny , w której ojciec pływa i ma oczywiście z tego powodu wiele przywilejów, ale życie takiej rodziny wcale do końca słodkie nie jest.

Stanisława Fleszerowa-Muskat to pisarka o ogromnym dorobku, starej daty, za to z wielkim kunsztem pisania- świetne, barwne i plastyczne władanie językiem. Mam wrażenie, że kiedyś pisało się dokładniej, skrupulatniej, językiem bogatszym. A może się mylę. W każdym razie powieść może nie uważam za genialną, ale mocno rozbudziła moją potrzebę zapoznania się z pisarką jeszcze bliżej i tak też uczynię.
Tęsknie za polską, starą literaturą..będę sięgać częściej. A pisarkę poznałam dzięki Kasi.eire. W życiu bym o niej nie usłyszała. Jestem pewna, że pisarka ma wiele lepszych powieści i już ostrzę sobie ząbki.

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam St. Fleszarową-Muskat. "Milionerzy" "Kochankowie róży wiatrów", "Wiatr od lądu". Dzięki, że o niej przypomniałaś! I kompletnie zgadzam się z tym, co piszesz o starym klimacie pisania. Skrupulatniej, staranniej, po prostu piękniej. Tak się pisało. Kiedyś. Polecam panią SFM z całego serca, mam do niej ogromny sentyment. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj Pasje i uspokojenia, albo trylogię o powstawaniu Gdyni Tak trzymać.
    Zresztą wymieniać mogłabym bez końca, bo i Złoto nie złoto też fajne itd

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam tej autorki. Trylogia o powstawniu Gdyni? Zaciekawiło mnie to, gdyż mieszkam w okolicach. Muszę poszukać. Dzięki za namiar.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli tęsknisz za kawałkiem dobrej, starej, polskiej prozy, gorąco zachęcam do powieści Stanisława Dygata, jeśli jeszcze nie czytałaś. Niedawno, po latach, powróciłam do "Jeziora Bodeńskiego" i znowu jestem oczarowana. Teraz czytam "Podróż" i też ciężko mi się oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  5. orchisss: już spisałam tytuły sobie, dzięki:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasia, relskias: siegnę po nią nie raz...ma wielki dorobek, dzięki za tytuły a Dygata nie czytałam, na pewno się zapoznam

    OdpowiedzUsuń
  7. "Jestem pewna, że pisarka ma wiele lepszych powieści i już ostrzę sobie ząbki."
    Polecam gorąco trylogię "Pozwólcie nam krzyczeć", "Przerwa na życie", "Wizyta". Czytałam to kilkanaście razy. Jest to powieść, której się nie zapomina. nie jestem już najmłodszą czytelniczka i w swoim życiu przeczytałam tysiące książek i wiem, że są takie, które zapadają w pamięć, duszę i serce. Ja uważam, że takie książki są krokami milowymi w rozwoju i książki Pani Fleszarowej- Muskat, a szczególnie ta trylogia do takich należy.
    Pozdrawiam serdecznie. Iza, przez siostrzeńca zwana Izabelką, jak jedna z bohaterek pani Fleszarowej-Muskat.
    P.S. Książka Magdy Szabo "Staroświecka historia" też do takich należy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się pod komentarzem Izarys. Mam w domu 22 książki Stanisławy Fleszarowej-Muskat, wszystko stare wydania, jeszcze po siostrze mojej Babci, która kochała książki i miała piękną biblioteczkę. Polecam gorąco! Czasami warto sięgnąć po książki pisarzy "retro"... Pisali często z większą klasą i piękniejszym stylem, niźli współcześni. A Stanisława Fleszarowa-Muskat napisała też trylogię "Tak trzymać" :)

    OdpowiedzUsuń