środa, 7 grudnia 2011

''Marzenia i Tajemnice'' Danuta Wałęsa

Wstałam o piątej nad ranem, w czym pomógł mi okropny grad za oknem i porywisty wiatr, a następnie w ogromnym skupieniu doczytałam do końca te niesamowite wspomnienia byłej Pierwszej Damy Rzeczpospolitej.

Stalowa siła psychiczna, honor, nieugięcię, zdolność do odnalezienia się w każdej sytuacji, przykład kolosalnej mocy kobiecej. A przede wszystkim to, co przeżyła ta kobieta jest zwyczajnie nie do ogarnięcia!
  Danuta Wałesa wykonywała tysiące zawodów naraz, choć po cichu, z dale od kamer, w cieniu, mistrzyni drugiego planu, niezauważalna, zawsze dwa kroki za swoim słynnym mężem- z wyboru, bo tak chciała, bo tak wyszło. Kura domowa, która kombinowała jak załatwić w stanie wojennym świnię na święta, ale jak trzeba było, z wdziękiem i klasą odebrała w Oslo Nagrodę Nobla za męża. Mówi krótko: dostałam zadanie, trzeba było je wykonać. Konkretna, zahartowana przez życie. Ale tym samym wrażliwa, bardzo ciepła kobieta. Bez owijania w bawełnę mówi że zawsze była sama i czuje się nadal samotna, ale jest szczęsliwa i nie zamieniłaby swojego życia na żadne inne. Wścieka się na męża, że zamienił ją ostatnio na komputer a w nocy słucha Radia Maryja i opowiada jej o czym usłyszał, choć ona nie ma na to kompletnie ochoty. Nie słodzi mówiąc o swoich dzieciach i jak potoczyły się ich losy. Nie udaje, że wszystkich lubi.

Z wypiekami na twarzy czytałam jej wspomnienia szczególnie o sierpniu 80', stanie wojennym i latach osiemdziesiątych- to dekada, gdy byłam niemowlakiem, brzdącem. Interwencje jej męża, nagabywania, zastraszanie, bieda...  ale i piekna, wyjątkowa i chyba niepowtarzalna jedność ludzi w owym czasie w Gdańsku. I na tym tle matka z gromadą dzieci. Ucząca się brania życia na własne barki, bycia lwicą i oazą spokoju.

454 strony czyta się na jednym oddechu, swietnie spisane wspomnienia przez Piotra Adamowicza, unikatowe, bardzo dobrze obrazujące ówczesną codzienność fotografie. Takie książki mają jeszcze jedną zaletę. Porządkują, przypominają wiedzę historyczna, choć bardzo ogólną, wiadomo. Świetne uzupełnienie dla uczniów.
Nie spodziewałam się, że bedzie to ksiażka aż tak interesująca. Klasa. Ta kobieta to fenomen. Czasem niepozorni, niewychylający się ludzie mają bardzo wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia...

22 komentarze:

  1. Z dużą rezerwą patrzyłam na tę książkę, Twoja recenzja zupełnie mi namieszała w głowie :-) nawet jestem skłonna ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odkąd ta książka pojawiła się na rynku słyszę o niej jedynie pozytywne opinie. Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Ty jesteś kolejną osobą, która tylko upewnia mnie, że tą książkę TRZEBA przeczytać! Nie wiem czy zrobię to w najbliższym czasie, ale jestem pewna, że po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że napisałaś właśnie o tej książce, bo zastanawiałam się nad nią ostatnia, a teraz już jestem pewna, że warto po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy książka pojawiła się w zapowiedziach, wiedziałam, że to będzie interesująca lektura. Przeczucie jak widać mnie nie myliło ;) Ciekawa jestem pani Danuty, jak sobie radziła z wychowywaniem dzieci w tamtych trudnych czasach, i jak ta cała polityka wyglądała z perspektywy kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  5. przeczytałaś w jeden dzień??? podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z całą pewnością, jest to książka, o której ostatnio jest głośno, dlatego chętnie przeczytałam Twoją opinię, bo czytelniczo Ci ufam i teraz wiem, że warto się nią zainteresować. :) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczynka z przedmieścia: w półtora dnia, zaczęłam dzień wcześniej. Jak ksiażka mnie wciaga, czytam na raz.

    OdpowiedzUsuń
  8. patrycja: w moim odczuciu bardzo solidnie i dobrze napisana. Bez przegięć i wazeliny ale i beż żali

    OdpowiedzUsuń
  9. Evita: co do polityki- w książce jasno precyzuje- nie cierpi polityki i nigdy ja nie lubila, wstawiala się za męża i go wspierała, jako żona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Paula: jednego nie dodałam- w tej książce sa też podstawowe wartości, dobrze sobie ją przypomnieć, bo kiedyś ludzie żyli prościej ale wiedzieli co ważne, dziś nam się to rozmywa..

    OdpowiedzUsuń
  11. Domi nei wiem czy to kwestia uf uf zaufania;) może mamy zwyczajnie podobne gusta i odbiory:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po wywiadzie w Twoim Stylu postanowiłam, że chcę przeczytać książkę. Po przeczytaniu Twojej recenzji stwierdziłam, że MUSZĘ. Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda na to, że to będzie hit na święta, ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tylko sobie westchnęłam, ech

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo jestem jej ciekawa - uwielbiam wielkie osobowości. Książka ta wzbudza ostatnio spore zainteresowanie - jak trochę to przycichnie, na pewno zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo jestem ciekawa tej książki

    OdpowiedzUsuń
  17. Narobiłaś mi ochoty na tę książkę, bez dwóch zadań, muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielką mam ochotę na tę książkę. Oglądałam niedawno wywiad z panią Danutą i zmieniłam o niej zdanie. Silna i mądra kobieta.

    OdpowiedzUsuń
  19. ostatnio dużo o niej było w mediach, ma naprawdę dobrą reklamę. Trochę nie wierzyłam w jej fenomen, ale jeżeli Tobie się podobała to jestem jak najbardziej "za".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Też w domu przeczytałyśmy, Mama była zadowolona ja rozczarowana, moim zdaniem ksiażka nie wywiązuje się z obietnic okładkowych, to wciąż ugrzeczniona, ocenzurowana stronnicza opowiastaka.

    OdpowiedzUsuń