środa, 9 listopada 2011

''Pałac Północy'' Carlos Ruiz Zafon

''Marina'', '' Książe Mgły'' za mną, a teraz również ''Pałac Północy''. Zaczęłam czytać tego hiszpańskiego pisarza od jego powieści dla młodzieży, choć można się uprzeć że również dla dorosłych. O ile ''Marina'' mnie zachwyciła tak ''Książe Mgły'' średnio. Natomiast ''Pałac Północy'' uważam za bardzo fajną powiastkę i czytało się przyjemnie, sympatyczny relaks. Dwie najważniejsze powieści, którymi wszyscy się zachwycali swojego czasu, nadal przede mną i naprawdę nie mam pojęcia dlaczego wzlekam. Czasem wybory czytelnicze są niewytłumaczalne. I nie ma na to rady.
Tym razem przeniosłam się do Kalkuty, w pewnym sierocińcu dorasta chłopiec imieniem Ben. Jego przybycie do przytułku jest owiane tajemnicą, gdyż wiąże się z tym misterna zagadka i niebezpieczna gra. Chłopiec nawiązuje przyjaznie z paroma osobami, które stają się jego rodziną. Przed grupą dość trudny moment, wszyscy w wieku szesnastu lat muszą opuścić sierociniec i dorosnąć..i tak zaczynają dziać się dziwne rzeczy.. Powieść intrygująca, tajemnicza, troszkę może przewidująca, ale jak zawsze w przypadku tego pana- jest klimatycznie i chce się czytać dalej.
Żadne tam mistrzostwo świata. Ale miiło spędzony czas:)

10 komentarzy:

  1. Powtarzam się, ale nie ciągnie do książek tego autora, chociaż "Marina" jest bardzo kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam "Pałac północy" i mi się bardzo spodobał.
    Właściwie to wszystkie jego książki, które przeczytałam , mi się podobały ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Zafona i tę książkę na pewno przeczytam. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i moje odczucia były jak najbardziej pozytywne :) W najbliższej czytelniczej przyszłości spotkam się ze "Światłami września". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Mariny" nie czytałam ale nie ukrywam że chętnie po nią sięgnę, "Książkę Mgły" i "Pałac Północy" przyjemnie się to czytało, teraz przede mną "Światła Września" które już na mnie u rodziców czekają:D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie, koniecznie przeczytaj "Cień wiatru"!!! Jestem pewna, że Ci się spodoba. Ja przed sięgnięciem po tę ksiązkę bałam się, że jest ona zwyczajnie przereklamowana, ale bardzo pozytywnie się rozczarowałam :)Teraz to jedna z moich ulubionych książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moją ulubioną książką Zafona jest "Gra anioła", osławiony "Cień wiatru" jest, moim zdaniem, dużo słabszy, ale to subiektywny odbiór oczywiście. "Marinę" przyjemnie mi się czytało, więc pewnie i po "Pałac północy " wkrótce sięgnę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. a dla mnie jednak mistrzostwo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czeka na mnie na półeczce:)
    Muszę w końcu sięgnąć i sama się przekonać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka jest przed mną, ale jestem już po lekturze większości książek Zafona. Numerem jeden jest dla mnie Cień wiatru. Czekam na następne tytuły, ponieważ uważam, że warto zwrócić uwagę na tego pisarza i poświęcić mu swój czytelniczy czas :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń