piątek, 4 listopada 2011

Opowiem ci o współczesnej Rosji..: ''Przebiśniegi'' A.D. Miller

''Rosjanie potrafią robić rzeczy niemożliwe: rzeczy pozornie nie do zrobienia, takie, które nie przyszłyby ci nawet do głowy. Podpalą Moskwę, żeby nie zajęli jej Francuzi albo wytrują się nawzajem w obcym mieście. Zrobią to, a potem będą zachowywać się tak, jakby nic się nie stało. I jak pomieszkasz tam wystarczająco długo, też się taki staniesz''

Ciekawa, intrygująca powieść, dla miłośników Rosji jak znalazł, dla tych, co chcą w wyobrazni pochodzić po ulicach Moskwy i odkryć codzienne specyficzne życie Rosjan oraz ich mentalność- również wielki smaczek. Natomiast w moim odczuciu nie jest to fenomenalna powieść jak informują nas napisy na okładce. Czytało  się niesamowicie szybko, Rosjanie jak każdy wie, ciekawi i inni są:)

''Przebiśniegi''- w moskiewskim slangu to zwłoku ukryte zimą, które wynurzają się ze śniegu. Głównym bohaterem powieści jest młody Anglik, który przeprowaził się do Moskwy ze względu na pracę. Jego oczami śledzimy współczesną Rosję. Opowiada zwracając się do kogoś bliskiego, kogo zostawił w Anglii. Jakby w myślach opowiada o swoim rosyjskim romansie, specyficznych kobietach, zachowaniach i reakcjach na ulicy. Konspiracja, absurdy...pozornie zwyczajne rosyjskie życie w stolicy.

''Rosja jest jak lariam- wiesz, to lekarstwo na malarię, pp którym ma się tak odleciane sny, że można wyskoczyć przez okno. Jeśli zaczynasz mieć lęki, obawy i wyrzuty sumienia, powinieneś rzucić Rosję. Bo zwariujesz''

Powieść ta jeszcze bardziej przybliżyła mnie to marzenia by kiedyś zwiedzić ten kraj. Od dawna o tym rozmawiamy z mężem. Kiedyś na pewno tam zawitamy i to w nie jedno miejsce. Lektura dobra, bez tam pięciu wątków i dwudziestu bohaterów dwuplanowych- ale jak dla mnie była to naprawdę ciekawa wizyta w Rosji.

6 komentarzy:

  1. Może jakąś super wielką wielbicielką Rosji nie jestem, ale książka wydaje się być interesująca, a ja lubię interesujące książki :) Zdecydowanie tytuł trafia na listę książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się czy dać tej książce szansę i po Twojej recenzji śmielej i z większym przekonaniem będę jej szukać:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mylący ten tytuł. Pomyślałam sobie, że taki ładny, poetycki... A tu taka niespodzianka ;).
    Lubię Rosję i chętnie sobie o niej poczytam - jak już skończę z Ukrainą i Białorusią. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie interesuje mnie Rosja. Zdecydowanie wolę Włochy i Anglię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Rosja budzi kontrowersji wiele. Nie wiem czy chcę to czytać, z jednej strony chcę, ale z drugiej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie skończyłam "Przebiśniegi" i jestem pod ogromnym wrażeniem. Podoba mi się, że to prawie reportaż, a nie klasyczny kryminał. Widać, że to pisał dziennkarz i korespondent w Rosji.

    OdpowiedzUsuń