wtorek, 8 listopada 2011

''Martha Quest'' Doris Lessing

Jestem bezkrytyczna do mojej najukochaszej pisarki, noblistki Doris Lessing. Zastanawiałam się niedawno, co sprawia, że kocham jej prozę tak mocno, przecież niekoniecznie musi każdemu się podobać, nie są to ksiązki typowo przebojowe i komercyjne. Po kilkunastu przeczytanych jej powieściach dochodzę do jednego wniosku- mistrzowski język, dystans a jednocześnie wielkie emocje, ogień, mądrość i ''to coś'' czego nie można się nauczyć ani wytrenować- wielki talent.
Dla tych, którzy nie zetknęli się jeszcze z tą pisarką- każda powieść jest inna, Lessing jest bardzo wszechstronna. Polecam zacząć od '' Piąte dziecko'' a druga część to ''Podróż Bena''. Na youtubie można znaleść wiele wywiadów z pisarką, z których jasno wynika, że ta kobieta ma wiele do powiedzenia, jest wielką osobowością, wiekowa kobieta, bo ponad dziewięćdziesiąt lat na karku- warto posłuchać o czym mówi. Nie obce jej najróżniejsze nurty społeczne, polityczne, itp itd.

''Martha Quest'' to powieść o dojrzewaniu młodej dziewczyny a jednocześnie świetnie sportretowany obraz społeczny Afryki Południowej w latach trzydziestych.  Dla mnie ten czas i historia jest wyjątkowo bliska i szczególna- babcia mojego męża mieszkała w tamtych czasach w koloni Brytyjskiej. Żeby było śmiesznie- jest w wielku Doris Lessing, nadal w świetnej formie i wiele mi opowiadała o Aparheidzie, o tamtych czasach. Więc powieść Doris Lessing jest tym bardziej intrygująca dla mnie. Główna bohaterka Martha przechodzi bunt, krytycznym okiem przygląda się realiom, w których żyje. A codzienność farmerów z dalekiej Europy wcale w Południowej Afryce nie jest prosta. Dom Marthy jest tymczasowy, rodzice liczą na ''szybkie dorobienie się''. Meble to zbite, pomalowane skrzynki po benzynie i naftalinie. Zasłony jeszcze z Londynu, wiekowe, wypłowiałe. Stary, rozpadający się samochód. Podział rasowy najbardziej dotyka młodą dziewczynę. Na każdym kroku doświadcza tego. Próbuje się wyrwać z farmy na bezludziu, gdzie tylko przydróżny sklep jest miejscem spotkań ludzi, w tumanach kurzu, gdy robią zakupy. Martha przenosi się do miasta. Jest to swoista ucieczka również od matki, która nadal kupowała jej dziecięce sukienki i nie potrafiła zaakceptować faktu, że córka dorasta. Miasto i praca w kancelarii adwokackiej nie spełnia do końca oczekiwań dziewczyny...zauważa te same zahamowania ludzi, rasizm, absurdy...Książka spełniła moje oczekiwania.
 Jest to pierwsza część z cyklu ''Dzieci przemocy'', zostawiłam sobie ten pięcioksiąg specjalnie na pózniej czyli na teraz.

A wszystkim, którzy chcą poznać smak kolonii brytyjskiej z tamtych lat w najlepszym, ciekawym wydaniu polecam pierwszą część biografii pisarki '' Pod skórą''- to nie bla bla o życiu z datami i opisami ciotecznych stryjków. To niesamowita opowieść o Afryce w takim wydaniu, jakbyście słuchali z otwartą buzią babci na bujanym fotelu. Polecam!

10 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę ją kupić!! O Afryce uwielbiam czytać a skoro autorka zrobiła na Tobie tak duże wrażenie, to tym bardziej pozycja obowiązkowa. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostałam niedawno w prezencie powieść "Trawa śpiewa" i mam zamiar się za nią zabrać lada dzień. Będzie to pierwsza książka Lessing w moim dorobku czytelniczym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam przeczytać, ale jakoś mi nie szło, poddałam się. Może przy następnej książce tej autorki pójdzie mi lepiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Doris Lessing dość mocno zaintrygowała mnie w ,,Lecie przez zmierzchem,,.
    Postanowiłam, że sięgnę po kolejną jej pozycję, ale jakoś mi było nie po drodze:)
    Teraz może sięgnę po Piąte dziecko, skoro zachwalasz dla początkujących :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie kończę drugą część. Pamiętam, że "Martha Quest" mnie wkurzała, w drugiej części bohaterka nie jest już tak irytująco bierna, ale w sumie nadal głównie ględzi o równości i ideałach, a żyje wciąż "po staremu".
    Lubię Lessing, choć jeśli chodzi o opowiadanie o realiach życia w tamtym rejonie zdecydowanie bardziej odpowiada mi Coetzee.

    OdpowiedzUsuń
  6. Relskias: ''Trawa śpiewa'' to debiut pisarki, osobiscie bardzo mi się ta lektura podobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rosemary: W sumie coś w tym jest...może wydać się ciut irytująca..możliwe,że był to zabieg celowy..bo w Afryce niewiele się zmienia, ten kontynent jest jakoś dziwnie nieogarnięty i przez to piękny na swój sposób.Ty już drugą część czytasz? To ja też muszę;D A do Coetzee muszę wrócić, mam za sobą tylko''Hańbę''która przypadła mi bardzo do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo intrygujący opis. Lubie takie książki, lubię dawać im się wciągać w wyjątkowy świat. Chętnie przeczytam, do tego widać, że autorka jest bardzo intrygującą osobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory jeszcze nie czytałam nic autorstwa tej noblistki, ale muszę nadrobić zaległości. Zwłaszcza, ze uwielbiam wszystko o Afryce:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie prędzej czy później sięgnę po tę powieść, bo w ramach dyskusji "Kobiecym piórem" niedawno przeczytałam "Lato przed zmierzchem" i jestem zachwycona :).

    Może chciałabyś dołączyć i dodać coś od siebie o książkach autorki:
    http://pioremkobiecym.cba.pl/

    OdpowiedzUsuń