piątek, 7 października 2011

Zapomniane arcydzieło literatury amerykańskiej: ''Tony i Susan'' Austin Wright

Boję się, że będzie to kolejna świetna lektura, która przepadnie w zalewie innych, promowanych czytadeł atakujących z półek księgarni czy reklam w sieci. Mam nadzieje, że nie, bo moim zdaniem ta lektura jest fantastyczna. Dramat obyczajowy o ciekawej formie. Kunszt słowa, detali, nietuzinkowej formy. Myślę, że zdecydowanie dla kobiet.
Susan pewnego dnia dostaje od byłego męża przesyłkę- jego pierwszą książkę do recenzji. Kobieta jest zaskoczona, gdyż od lat nie utrzymują kontaktów. Ale zaczyna czytać. I tak wpada w sidła wątku, nie może się oderwać od przejmujących losów głównego bohatera i jego rodziny. A my z nią poznajemy tę fabułę i co tu dużo mówić- trzyma w napięciu i wesoła nie jest ale za to jak napisana..oderwać się nie mogłam, przejmujące losy Toma, jego żony i córki w drodze na wakacje..
Przerywając czytanie Susan zaczyna analizować swoją przeszłość. Byłe małżeństwo i obecne,  to w jakich specyficznych okolicznościach poznała obecnego męża..był jej sąsiadem z tej samej kamienicy i to zajętym..Nie chcę zdradzać fabuły, bo jest niesamowicie ciekawa, kto lubi książki obyczajowe, psychologiczne- może poczuć rozkosz. Powieść pełna niepokoju, dwie pasjonujące historie, lęk, który drzemie w każdym z nas, smak zemsty. Pisarz dawkuje napięcie stopniowo, gra nam na nosie, zaskakuje. Co tu dużo mówić, osobiście jestem pod wrażeniem. Takie książki uwielbiam. Na okładce jest napisane: ''Zapomniane arcydzieło amerykańskiej literatury'' i zgadzam się z tym. Powieść mnie urzekła całkowicie.

12 komentarzy:

  1. Brzmi przejmująco :) Jest napisane, a nie "pisze":)! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak chwalisz, że nabrałam ochoty na przeczytanie, od czasu do czasu lubię obyczajowe powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapisałam ten tytuł, Twój opis brzmi zachęcająco :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chcę ją przeczytać!!! Zaraz sprawdzę jej dostępność.
    Swoją drogą... ten błękitny pokój z cudną biblioteczką to Twój zakątek??

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie książki, zaskakujące i ciekawe, również zapisuję na listę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Balianna: Tak , to mój pokój na piętrze- błękitna biblioteczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ta książka, zapisuję na listę lektur obowiązkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też zgłaszam poprawkę: detali a nie "detalów". A po książkę z pewnością sięgnę. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja lubię takie książki, może gdzieś ją znajdę, w Taniej książce albo na wyprzedazy w Matrasie, bo ostatnio tam widziałam Kinomana, ale dalam sobie spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć w pewnym stopniu intryguje mnie, słyszę w głowie głos "a może jednak nie?". Na razie ją sobie odpuszczę ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie, że napisałaś o tej powieści, znam to uczucie, kiedy udaje się odkryć prawdziwą perełkę w zalewie wszechobecnej książkowej bylejakości:)

    OdpowiedzUsuń