środa, 12 października 2011

Z literatury koreańskiej: ''Zaopiekuj się moją mamą'' Shin Kyung-Sook

Nietuzinkowa i niezwykła powieść, do której z pewnością trzeba dorosnąć by pojąć jej piękno. Uwaga, to nie jest krymiał, choć ksiażka opowiada o zaginięciu mamy i całej rodzinie, która ją poszukuje. To wyjątkowa powieść obyczjowo- psychologiczna, która gra na emocjach czytelnika. Uwielbiam takie lektury- przeniosłam się do koreańskiej rzeczywistości, miasta, innej kultury ale nie zostałam zaatakowana opisami historii kraju. To powieść ponadczasowa i dla każdego na tej planecie. Trudno nie mieć głowy pełnej refleksji. Czy naprawdę znamy swoje mamy? Kim były zanim nas urodziły? Ile dla nas poświęciły, co siedziało często w ich głowie...i czy naprawdę doceniamy je wystarczająco?

Strasznie podoba mi się tytuł- jest bardzo wymowny, ale trzeba doczytać do końca by się zorientować dlaczego. Po drugie samo użycie słowa ''Mama''- osobiście zauważyłam, że jeśli ktoś ma dobrą relację z mamą to właśnie tego słowa używa a jeśli słyszę ''matka'' potem okazuje się, że relacja nie jest zdrowa, albo wcale jej nie ma. Osobiście nigdy nie powiedziałam na moją Manie ''Matka'', przez gardło mi to by nie przeszło, to jest niesamowite, bo dochodzę do wniosku że na słowo MAMA- trzeba sobie w życiu zasłużyć i ciężko pracować. Mama to nie osoba, która daje ci życie. To osoba, która jest przy tobie całe lata, setki rozmów, wsparcia poświęceń, serca i zawsze czujnego zmysłu.

Tajemnicza, oryginalna powieść pełna przemyśleń męża, córki, syna...i mamy, która zaginęła na stacji pewnego dnia. W tle delikatnie zarysowana codzienność koreańska.
Jak dobrze znasz swoją mamę? Czy na pewno wiesz, kim jest? Przejmująca i chwytająca za serce...zaledwie sto siedemdziesiąt stron a tyle treści.  Ciekawa.

6 komentarzy:

  1. Właśnie zamówiłam ją do mojej biblioteki. Cieszę się, że to nie będzie pomyłka :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno sięgnę po tę powieść. Nie wiem dlaczego, ale zawsze fascynowały mnie historie ludzi, którzy, pewnego dnia, nagle, zniknęli bez śladu, porzucając dotychczasowe życie...
    Nie wiem, czy właśnie o tym jest ta książka, ale już się rozmarzyłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostrzę sobie pazurki na tę książkę:)
    Lubię mocne, emocjonalne historie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra książka, bardzo podobał mi się sposób narracji, miałam wrażenie, że autorka zwraca się właśnie do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Stoi na półce i jest efektem wymiany. Cieszę się, że dobrze zrobiłam ;).

    P.S. Ja z moją mamą nie mam zdrowej relacji, a też mówią o niej mama. Bo tak mnie nauczyli...;). Jak widać od każdej reguły są wyjątki ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie i bardzo mi się podobała. osobom niezdecydowanym polecam, choć nie jest to typowa powieść. Sposób narracji i przesycenie uczuciami może razić, choć mnie właśnie ujęło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń