piątek, 14 października 2011

''Tarot paryski'' Manuela Gretkowska

Paryż, który dość dobrze znam, wyłania się z tej powieści niesamowicie prawdziwie i realnie. Pisarka uchwyciła zapachy, uliczki, zaułki, atmosferę tego szczególnego miasta.

Osobiście lubię Paryż, nie cierpię Paryżan. Paryż jest romantyczny, Paryżanie okropni. I zdania nie zmienię...co lepsze, rozmawiając z wieloma ludzmi, którzy przebywali w tym mieście- twierdzą to samo.Trudno pojąć ''we just don't care''- bo tak tłumaczą swoją arogancję, dystans i niegrzeczność. Na pewno dają wiele przestrzeni drugiemu człowiekowi, ale niestety ich niechęć do angielskiego jest moim zdaniem dziwna, mówią,że nie mówią po czym po angielsku ci wyplują szybko i z wyrzutem, że nie znają języka - ale to poprawnie powiedzą;)
 W każdym razie miasto jest boskie, ale raczej lepiej się nie nastawiać, ze ludzie też:D Taka dygresja i prywata na wstępie.

Po smaczkach: ''Trans'' oraz ''My zdies emigranty'' rzuciłam się na ''Tarot paryski'' Manueli Gretkowskiej. Coż mogę napisać...hm...jest to powieść, która nie podoba mi się jako całość, ale jej elementy. Malowniczy Paryż, opisy uliczek zaułków,jego atmosfera- czytało się niesamowicie przyjemnie. Reszta już średnio. Jakoś niespecjalnie byłam w stanie wniknąć w świat współczesnej bohemy, tarota, kabały i mistycyzmu. Myślę, że to sprawa zainteresowań a nie tego, ze książka jest średnia. Uważam, że ta powieść może z powodzeniem bardzo się podobać wielu ludziom. Życie młodych artystów, studentów i polskich emigrantów i bardzo dobrze oddany duch lat 90tych. Każdy z bohaterów poszukuje sensu życia na własną rękę, mieszanka kultur, podejść do życia. Taka barwna tęcza kolorów. Jednak jakoś nie mogłam się zachłysnąć czy zachwycić, choć czytało się bardzo dobrze i absolutnie moja miłość do autorki nie wygasła.

8 komentarzy:

  1. We Francji byłam dwukrotnie ale niestety w Paryżu moja noga nigdy nie postała. Bardzo tego żałuję i mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda mi się nadrobić te zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam takie samo zdanie o Paryżu i jego mieszkańcach:) Czułam się nieswojo, szczególnie w muzeach, czy innych miejscach turystycznych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam Gretkosię, ale mam też do niej dystans. Jest niezwykle mądrą, prostolinijną i oczytaną kobietą, ale kiedy czasem zaplątuje się w swoją specyficzną metafizykę, tracę granicę między stylem a naciąganiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona książka Gretkowskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka idealnie nada się na prezent dla mojej przyjaciółki, która zakochana jest w Paryżu:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. mi się Tarot bardzo podobał- ale przeczytaj koniecznie Światowidza

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kocham Gretkowską, czytałam jej wszystkie książki. Tarot... jakoś chyba najmniej mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak znajdę trochę czasu, to sięgnę:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń