sobota, 29 października 2011

Pikantnie, po włosku troszkę erotycznie czyli '' Pensjonat Ewa'' Andrea Camilleri

Dojrzewanie w czasach faszyzmu i wojny w małym sycylijskim miasteczku Vigata. Nene, młody chłopak odkrywa w swojej rodzinnej miejscowości dom publiczny czyli ''Pensjonat Ewa''. Jawi mu się to miejsce jako zakazany owoc, tajemne miejsce, furtka do prawd życia, eliksir natury. Nene marzy, by się tam znaleść. Czasy są okrutne, trwa wojna, a nasz bohater wysłuchuje historii prostytutek i napawa się czymś co daje mu sens życia i koloruje rzeczywistość- uczucie i miłość. Ciekawa powieść o dorastaniu, podobała mi się ta powieść choć nie jest to może typowo przebojowa powieść. Lubię czasem takie książki, wniknąć w inny świat. Tym bardziej, że przez przypadek wynalazłam na tę książkę na merlinie.

Klimat filmów Felliniego, dowcipnie i momentami bardzo pikantnie. Niech was nie zmyli tytuł, który może kojarzyć się z jednym znanym nurtem polskich książek na fali obecnie. To coś kompletnie innego. Czemu nie. Jestem na tak:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz