wtorek, 18 października 2011

''Krew elfów'' Andrzej Sapkowski

Fantastyka nie istniała w moim czytelniczym świecie. Realizm magiczny owszem, ale i tu wybredna jestem strasznie i tylko w wydaniu Cecelii Ahern mi pasuje. W życiu nie kupiłabym książki z taką okładką- jakiś rumak i rycerz, a fe! Nie wiem już czy z przyzwyczajenia byłam zamknięta i obojętna na fantastykę, czy zwyczajnie bałam sięgnąć po nią. Na recenzję tej książki natknęłam się na blogu Rosemary i nie wiem jakim cudem i dlaczego, ale coś mnie tknęło, by się skusić i zakupiłam. Może dlatego, że owa blogerka również była'' na nie'' wobec fantastyki i tak miło się zaskoczyła?

W każdym razie no ja pierdykam. Albo mi ktoś dysk w mózgu wymienił albo nie wiem co się stało- powieść 'Krew Elfów'' wciągnęła mnie od pierwszej strony, dosłownie przeniosłam się w świat pół krasnali, elfów, wiedzimów, różnych istot, granic, krajów, stworzonych społeczności, zwaśnionych królestw, no i samotny wojownik- Gerald z Rivii, który walczy ze złem tego świata
...jak kolorowe obrazy przed oczami...wszystko widziałam tak wyrażnie i klarownie. Inny świat otworzył swoje bramy przede mną! Nowy oddech w moim czytelniczym świecie!
Andrzej Sapkowski, o istnieniu którego nie miałam pojęcia , naprawdę jest dobry. Powieść jest przemyślana, wszystkie te detale i mnóstwo bohaterów są tutaj atutem a nie męczącym czynnikiem. Ale co ja mam pisać- pisarz tłumaczony jest na wiele języków a jego saga to był hit lat dziewięćdziesiatych. A ja żyłam sobie w niewiedzy!O!

Wielka pozytywna niespodzianka:) Drugi tom to ''Czas pogardy'' i na pewno przeczytam. Są jeszcze opowiadania wcześniejsze jako wprowadzenie, ale darowałam sobie- nie przepadam za tą formą, a czytając ''Krew elfów'' wszystko było jasne i nie brakowało mi jakiś tam informacji. Polecam gorąco...ale pewnie wszyscy tego autora znacie, tylko ja żyłam w jakiejś ciemni do tej pory;)

33 komentarze:

  1. Ja też nie przepadam za opowiadaniami, ale te Sapkowskiego są bardzo, bardzo dobre! Z właściwego "Wiedźmina" czytałam tylko "Krew elfów", dalszych tomów, niestety, już nie, ale uważam, że te dwa zbiory opowiadań są lepsze od pierwszego tomu :). Uwielbiam zwłaszcza opowieść o królewnie Śnieżce, która była ścigana jako bestia i morderczyni... Nie zniechęcaj się tylko formą, daj im szansę! Jestem pewna, że Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aithne: oj...to mnie teraz zaciekawiłaś...hm...zaintrygowana jestem!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Krew elfów" czytałam jeszcze w gimnazjum, po prostu uwielbiam Sapkowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No mnie mistrz Sapkowski pokonał w połowie boju, książki nie doczytałam, ale może jeszcze kiedyś do niej wrócę. Z fantastyki z czystym sumieniem mogę polecić Georga R.R. Martina i jego "Grę o tron." Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jesteś sama, ja tego autora również nie znam, to znaczy wiem kto zacz, ale nie czytałam żadnej jego książki.
    Za fantastyką nie przepadam, okładka odrzuca od pierwszego spojrzenia, ale jeśli Tobie się podobało, a jak napisałaś jesteś wybredna, jeśli chodzi o fantastykę, a ja podobnie, więc również nabrałam ochoty na 'Krew elfów' :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak sobie czytam i czytam i myślę, że nie będę ci już nic polecać, bo widocznie moje umiejętności przekonywacza nie działają na Ciebie. Żebym trupem padła nigdy byś nie sięgnęła po Sapkowskiego gdyby nie Rosemary, nie zainteresowała cię moja informacja o pierwszych tomach (wprawdzie opowiadania, ale czyta się jak jedną całość w rozdziałach) dopiero po uwadze Aithne uznałaś, że to ciekawe. Hmm, jak widać ja nie umiem. I nie żebym tu focha strzelała, dałaś mi po prostu do myślenia. Takie życie

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę, jakoś się z Sapkowskim całe życie rozmijam... chyba czas go wreszcie dorwać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam, a wręcz ubóstwiam sagę o Wiedźminie! Całą serię łącznie z opowiadaniami przeczytałam już 2 razy :D Naprawdę polecam Ci przeczytać opowiadania! Ja osobiście nie wyobrażam sobie żebym mogła je pominąć :) Sapkowski świetnie bawi się utartymi schematami jak choćby ten przykład niejakiej Królewny Śnieżki w poprzednim komentarzu ;)
    Jestem tak oczarowana całą serią, że byłabym skłonna dać Sapkowskiemu literackiego Nobla z ten majstersztyk. Zazdroszczę Ci, że cała przygoda z wykreowanym przez niego światem dopiero przed Tobą. Chociaż ja i tak bez wątpienia do tych książek nie jeden raz powrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam Sapkowskiego, ale generalnie fantastyka jest nie dla mnie...Chociaż trylogię Czarnego Maga pochłonęłam, w wolnej chwili zapraszam: http://nawiedzonaulala.blogspot.com/2011/08/sf.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Monika: też pewnie nie chwyciłabym za te książki, gdyby nie wcisnęła mi ich koleżanka z pracy. Z fantastyką również mi nie po drodze :) Ale odczucie mam podobne - Sapkowski jest świetny! Jego styl i siermiężność postaci są naprawdę niepowtarzalne. Podobnie jak Aithne uważam, że zbiory opowiadań o Wiedźminie są chyba nawet lepsze od samej sagi.
    Natomiast muszę się z wami podzielić zachętą do audiobooka "Narrenturm". Może treść nie ma w sobie lekkości i oryginalności Wiedźmina (choć jest całkiem niezła), ale za to sam audiobook jest po prostu majstersztykiem. To właściwie bardziej słuchowisko niż audiobook, 112 aktorów, udźwiękowienie. Zresztą tutaj można odsłuchać próbki: http://audioteka.pl/narrenturm,produkt.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Popieram Aithne! Koniecznie musisz przeczytać opowiadania (dzięki nim polubiłam - no, może nie od razu, ale przestałam omijać z obrzydzeniem - opowiadania), Sapkowski jest mistrzem właśnie tej krótkiej formy. Chociaż do moich ulubionych należy raczej to o, ekhem, pięknej i bestii.;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna poluję na książki Sapkowskiego, a raczej poszukuję czasu, by móc sięgnąć po pozycje tego autora;p
    Widzę, że warto. Jeśli nawet na Tobie zrobiły one takie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Andrzej Sapkowski jest naprawdę dobry!? Jest świetny!! :D
    Ja za opowiadaniami też nie przepadam, ale Sapkowskiego są świetne :)
    A Saga o Wiedźminie... ARCYDZIEŁO! ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moniko, drugi tom to "Czas pogardy", "Ostatnie życzenie" to właśnie opowiadania - tak przynajmniej wynika z tego co napisali na okładce "mojego" Sapkowskiego.
    Ja właśnie zaczynam czwarty tom, bo się stęskniłam za Geraltem i spółką:)
    Fajnie, że Ci się spodobało:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sapkowski to drugi po Tolkienie autor fantasy, jakiego czytałam. Cykl wiedźmiński nadal zajmuje w moim bibliofilskim serduszku szczególne miejsce. Wielce sobie chwalę lekturę szczególnie trzech pierwszych tomów i dwóch tomów opowiadań.
    Swego czasu przeczytałam całego wiedźmina chyba ze trzy czy cztery razy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Marietta: dzięki, zerknę na ten tytuł na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  17. Evita: nigdy nie jest za pózno by odkrywać nowe lądy literackie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. kasia.eire.: Polina Płatowa, Tatiana Polakowa i Polina Daszkowa dawno zakupione i czekaja na półkach bo polecałaś. Tak jak ''Zakręty losu'' Łowieckiej. ''Kawiarnia Saratoga''przeczytana. Hanna Cygler odkryta- pierwsza część przeczytana. Amy Tan i jej ''Córka nastawiacza kości'' również jak i ''Gra''McCarthy. Jest jeszcze kilka pozycji, ale nie mam energi by iść na górę i sprawdzać. Wiele notuję zakupuję co nie znaczy że piszę o tym w postach.A Sapkowskiego zakupiłam dzięki rosemary, zaczęłam czytać dzięki tobie- pisałam ci o twoim stylu na facebooku ale było to zbyt osobiste by pisać o tym na blogu książkowym. Więc nie rozmumiem czym dałam ci do myślenia że nie korzystam z twoich rad i jakiś taki zaczepny ten twój komentarz, tylko nie pisz zaraz, ze komentować w takim razie nie będziesz;) jeśli nie wytłumaczyłam siebie jasno czy nie od razu wczoraj to przepraszam, od trzech dni z łóżka nie wychodzę i mam tylko przebłyski energi półgodzinne. Mam nadzieję, że ty też czujesz się już dużo lepiej. pozdr serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Katrusa: no przygoda jeszcze przede mną, a zaintrygowało mnie w opowiadaniach wspomniana królewna śnieżka- o której mam mega słabość z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Urszula Jaworska: dzięki, postaram się wpaść w najblizszym czasie

    OdpowiedzUsuń
  21. Sempeanka: dzięki za info. Ale wiesz, aj nie potrafię słuchać ksiązek...czegokolwiek co ktoś czyta na głos..bardzo bym chciała, ale odpływam po pół minucie w swój świat i już po minucie nie wiem o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  22. Rosemary: już poprawiłam, faktycznie, co za skucha, ble e.

    OdpowiedzUsuń
  23. Alannada: Tolkiena nie znam kompletnie. Ale spisuję wszystko w notesie co tutaj piszecie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie, nie, ja się wcale nie nabzdyczam, tylko sie tak zadumałam, z próżności, jakich 'przekonywaczy' nie umiałam użyć, żeby cię do tego Sapkowskiego jakoś namówić, chociaż wiedziałam, ze jak zasmakujesz to poooooooszło.
    A jeśli zaczepny, to dlatego, ze nie widzialas mojej miny, raczej takie zrezygnowanej niż zaczepnej, bo jestem taka słaba, że zaczepna bym zupełnie nie mogła być. Ech te słowa na ekranie, nie oddają co człowiek myśli, bo gołe zxostają, bez dodatkowego 'ubranka', jak mowa ciała, jak ton głosu itp.
    Nie chciałam cię zdenerwować. Odpoczywaj i czytaj o elfach bo to dobra lektura dla ...

    OdpowiedzUsuń
  25. A kto to jest Polina Płatowa? Nie mogę znaleźć takiej pisarki, a teraz z kolei Ty mnie zainteresowałaś.
    A wiesz, że Doncowa ma na FB profil, gdzie pisze też do Polaków w naszym języku? Zajrzyj do mnie na stronę Notatek tam jest link

    OdpowiedzUsuń
  26. kasia.eire. Polina Płatowa to rosjanka od kryminałów , którą mi poleciłaś, albo coś mi się popierdzieliło i przekręcając wystukałam nową pisarkę:D Już to przerabiałyśmy z rodziną arbatową hihihi

    OdpowiedzUsuń
  27. kasia.eire: o opowiadaniach Sapkowskiego wystarczyło powiedzieć że tam królewna śnieżka jest i już bym kupił, o! ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. Monika - a tam jest królewna śnieżka? Wiem, że gdzieś w całej serii tak, ale czy w opowiadaniach to nie wiem, bo dawno czytałam. Ja traktuję opowiadania jak całosc z pięciotomową serią, one nawet nie są dla mnie jak opowiadania, ja też nie zawsze lubię tę formę, ale u Sapkowskiego mi nie przeszkadza. Po prostu miałam powiedziane - zacznij od tego, skończ na tym i tak szłam przez 7 tomów. Zresztą jak burza, bo świetne. A Rysiek to nawet noce zarywał, do 5 rano czytał, a rano do pracy, kolejna noc to samo i tak aż skończył. To samo z Grą o tron Martina i resztą tomów tej serii, one jeszcze przede mną, ale u mnie wszyscy w domu, włącznie z jeszcze-nie-zięciem oszaleli.
    Wiktorię Płatową znalazłam na google, już wiem, co to było - sygnalizowałam, ze wydawnictwo zaczęło wydawać rosyjskie kryminały. Nie znam jeszcze tej kobietki, ale trzeba się jej przyjrzeć

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo się cieszę, wcale nie dlatego, że Ci się Sapkowski tak podoba, tylko dlatego, że nowy gatunek literacki właśnie otworzył przed Tobą szeroko drzwi. Teraz tylko brać i wybierać! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moją niechęć do fantastyki przełamała Anna Brzezińska swoją "Żmijową harfą" i pozostałymi tomami Sagi o Zbóju Twardokęsku. Czytało się świetnie. Potem, za jakiś czas sięgnęłam po Sapkowskiego i wiedźmińskie perypetie wciągnęły mnie bez reszty. Ale...to wszystko niestety. Próbowałam wgryźć się głębiej w ten gatunek i nie potrafię. Chyba poprzestanę na w/w autorach.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szczerze polecam przeczytanie całości od "Ostatniego życzenia" do "Pani Jeziora". Widać wtedy rozmach opowieści, całą jej fabularną strukturę, pełnię kompozycji stworzonego świata.
    Nie bez znaczenia jest też specyficzny humor Pana Sapkowskiego - ośmieszanie schematów, nowe otoczenie dla toposów, parafraza mitów, podań, legend, baśni, bajek - komponuje z tego coś absolutnie oryginalnego i jedynego w swoim rodzaju. Cudowny jest wampir Emiel Regis jak i inne postacie, wątek "Pięknej i Bestii", cała masa tego. Świat fantastyki i fantasy mówi dużo o kondycji ludzkiej o tęsknotach, obawach, przewidywaniach, o tym co jako ludzie straciliśmy, albo co możemy zyskać. Polecam spojrzeć łaskawym okiem i na tę dziedzinę literatury. Wiele z tego co stanowi dziś kanon można zobaczyć w nowym świetle.

    OdpowiedzUsuń
  32. Monika: to szkoda, bo produkcja "Narrenturm" jest powalająca :) Ale wiesz co, z opowiadań, musisz przeczytać w takim razie "Złote popołudnie" - nie powiem że tam jest Królewna Śnieżka, ale pomysł i przeróbka nie powiem czego na pewno ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oh, ja Sapka uwielbiam, moja mama też go przeczytała za jednym zamachem. A opowiadania mimo wszystko polecam. Pewne ich fragmenty są potem dość istotne, me thinks. POza tym też się je świetnie czyta.

    OdpowiedzUsuń