czwartek, 13 października 2011

Gdzie ten listonosz? Odliczam minuty i godziny..nadchodzi magic time!!

Dziś premiera najnowszej powieści Cecelii Ahern: ''The time of my life''- dla mnie to święto, oczekiwany czas odkąd ukazała się ostatnia książka. Zaledwie trzydziestoletnia pisarka przyzwyczaiła mnie do wydawania smaczka co roku, ostatnio jednak miała dłuższą przerwę, gdyż urodziła dziecko. Czy pojadę do Dublina na podpisywanie książki jak kiedyś? Niestety chyba nie w tym roku:((  A to niesamowite spotkania w księgarni, poznanie nowych ludzi gdy ot tak czeka się w kolejce na autograf..Ale co tam, czekam na listonosza, dawno zamówione ciasteczko mam nadzieje lada chwila do mnie przyjdzie..muszę się opanować, żebym czasem listonosza Tom'ego nie wycałowała ze szczęścia...pewnie ruszy kampania reklamowa, w Irlandii pięknie reklamuje się książki, jeżdżą np autobusy specjalne po mieście z ciekawymi plakatami.
Nie za bardzo czytałam opis nowej powieści bo lubię kompletnie być zaskoczona od pierwszej strony, wiem tylko tyle, że bohaterka dostaje pewnego dnia list od życia..i stawia się na umówione spotkanie czy jak tam, nic nie wiem więcej...
Odliczam godziny...


grudzień 2008, Dublin, spotkanie z Cecelią Ahern w księgarni..ale było cudownie..*) Tylko kto mi kazał założyć tak paskudne kolczyki, pytam???

13 komentarzy:

  1. Odliczaj, odliczaj ;) Ja robię podobnie, kiedy na coś czekam ;P Ogromnie jestem ciekawa tej reklamy publikacji u Was ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki: po pierwsze żeby listonosz dotarł szybko, a po drugie, żeby jednak udało Ci się dotrzeć do Dublina :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym, żeby u nas również jeździły autobusy, które reklamują książki... ;) Spotkania z pisarzami to chyba jeden z najlepszych aspektów życia mola książkowego, bardzo je lubię.:)
    Pozdrawiam i życzę miłej lektury, wierzę, że listonosz dzisiaj Cię uszczęśliwi! :D (jakkolwiek to nie brzmi, hahah!)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie zarwiesz dzisiaj nockę, jeśli książka dojdzie:) Skąd ja to znam...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolczyki są takie... optymistyczne!
    Nie szaleję za Ahern, oprócz "P.S. Kocham Cię" przeczytałam jeszcze jedną "Na końcu tęczy" chyba (nawet tytułu nie pamiętam, taką złożoną z listów między dwojgiem przyjaciół od dzieciństwa przez cale życie)Trzeba przyznać jednak, że się dobrze wchłania jej prozę, ale na dłuższa metę to jakoś nie moja bajka. Pozdrawiam i życzę miłej wyczekiwanej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnesto: akurat książki które wymieniłaś- moim zdaniem są najsłabsze, szkoda,że nie pokusiłaś się o ''Podarunek'', '' Dzieki za wspomnienia'', ''Kraina zwana tutaj''

    OdpowiedzUsuń
  7. relskias: nie przyszła książka dzis i mam mega focha, a jak przyjdzie- nocka zarwana na pewno i obojętność na resztę domowników- na sto procent.

    OdpowiedzUsuń
  8. Domi: dzięki, czekam nadal na postman'a

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiek: nie uda się, bo dziś było podpisywanie:(

    OdpowiedzUsuń
  10. oo nie wiedziałam, że osobiście spotkałaś się z autorką książek:) no no! fiu fiu!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O a ja właśnie czytam "Na końcu tęczy" :) I jak na razie uważam, że to świetna książka :) Tak samo jak "P.S. Kocham Cię" :P
    Na tym zdjęciu Cecelia wygląda jakby była w mundurze :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam jeszcze kilka książek Pani Ahern przed sobą, więc spokojnie poczekam na wydanie po Polsku, bez pośpiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcie cudne, kolczyki optymistyczne, no i życzę miłej lektury, jak już przyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń