sobota, 24 września 2011

Spojrzenie niemieckimi oczami na Polskę:''Kawiarnia Saratoga'' Malin Schwerdtfeger

Zdecydowanie nietuzinkowa powieść. Ciepła i zaskakująca realizmem historia dorastania dwóch dziewcząt. Lata 80te, Półwysep Hel. To tutaj ojciec dziewczynek prowadzi kawiarnię Saratoga a dziewczyny spędzają każde wakacje. Wspomnienia związane Polską są niezwykle kolorowe, czasem szokujące a przede wszystkim bardzo ciekawe, napszpikowane poetyką i symboliczne- rodzina od lat mieszka w Niemczech. To właśnie spojrzenie niemieckimi oczami na Polskę jest tak intrygujące i ciekawe. Ludziom o dekadę starszym ode mnie pewnie zabłyśnie łezka w oku- peerelowskie wakacje na Helu są tutaj bardzo dokładnie opisane, z ironią i wszystkimi absurami np: sławne smażalnie ryb i jak naprawdę działały.

Podobała mi się ta powieść o dorastaniu, mieszance dwóch kultur, bardzo ciekawi bohaterówie- szczególnie rodzice dziewczynek- matka zakochana w Tołstoju oraz specyficzny ojciec,  intrygujące wydarzenia oraz rewelacyjnie zarysowane tło społeczne( np. w jaki sposób i na jakiej podstawie sprawdzano Polaków na granicy polsko-niemieckiej trzepiąc ich samochody).

Świetnie napisana powieść, jak najbardziej dla wybrednych czytelników i szukających czegoś nietuzinkowego. Aż zapragnęłam więcej. Książkę poleciła mi blogowa kasia.eire, dziękuję!
Jedynym mankamentem jest tragiczna okładka. Twarz kobiety o irytującym spojrzeniu, taki typ, przy której byś podskoczyła, salto wykonała, zaśmiała się, a ta kobieta i tak miałaby taką samą, niezmienną kamienną twarz bez wyrazu, zdystansowaną- może by jedynie jej kącik ust się delikatnie uniósł o milimetr. Są takie kobiety. Ale po co na okładkę?
A książkę szczerze polecam. Może się bardzo spodobać.

11 komentarzy:

  1. Mnie tu już sam peerelowski klimat zachęcił, lubię to - także w polskich filmach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że moje polecenie cię nie zawiodło. Kupiłam ją do polskiej biblioteki, czekam z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
  3. O brzmi zachęcająco! uhm bardzo zachęcająco:)
    Ale faktycznie okładka, gdybym wyszperała książkę w bibliotece sprawiłaby, że odłożyłabym ją.
    A dzięki Tobie wiem, że mam nie odkładać, nie odkładać:))
    Pozdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo zachęcająca recenzja. W ogóle bardzo lubię tę serię książek, zawsze są warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka jest okropna, zgadzam się. :) Po książkę może sięgnę jak znajdę w bibliotece. ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że zrecenzowałaś tą powieść- na pewno po nią sięgnę, to zawsze coś nowego, zupełnie inne spojrzenie, jak sama to ujęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z braku laku wypożyczyłam ją z biblioteki jakis czas temu. Potwierdzam- świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę musiała koniecznie ją przeczytać.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam na swojej półeczce tą książkę i niedługo zamierzam ją przeczytać. Więc jestem jej bardzo ciekawa, przede wszystkim dzięki tej recenzji mój apetyt wzrósł na nią.

    OdpowiedzUsuń