wtorek, 9 sierpnia 2011

'' Rozświetlone pokoje '' Richard Mason

Długo stała ta powieść na mojej błękitnej półce, zanim schwytały ją moje dłonie. Przyznam się, że lubię szperać we własnych zbiorach i ''odkrywać'' książki, o których zwyczajnie zapomniałam, a jeszcze nie czytałam.
''Rozświetlone pokoje" to niesłychanie spokojna i subtelna powieść o odpowiedzialności za najbliższych, powolnym odchodzeniu i sekretach rodzinnych, która burzą pozorny porządek naszego życia. Eloise wiedzie życie karierowiczki, realizując się krok po kroku w kolejnych wyzwaniach. Od wielu lat w związku, ale praktykując '' osobne mieszkania'' gdyż pod jednym dachem jest za trudno i niewygodnie. Powieść zaczyna się jednak w momencie, gdy Eloise postanawia umieścić swoją matkę w domu opieki. Stara się jak może, wybiera najlepszy ośrodek, ale bez przerwy gdzieś buzują w niej bąbelki wyrzutów sumienia. Postanawia więc zabrać swoja sędziwą mamę na ostatnie wakacje do RPA. Ta wyprawa będzie swoistym punktem zwrotnym i w życiu matki i córki. Znaleziony tam pamiętnik nie daje spokoju matce i po powrócie z podróży będzie próbowała dociec wiele spraw choć jej coraz mniej sprawny umysł nie pozwoli na wiele. Dwa portrety kobiet i obraz starości i wszystko z tym związane.
Dobra powieść, choć nie przebojowa ani z tych ''rewelacyjnych''. Ale takie też bardzo lubię, szczególnie gdy mam w sobie jakiś spokój i wyciszenie a za oknem pada deszcz. Może się spodobać.

7 komentarzy:

  1. Chciałabym ją przeczytać. Mam nadzieję, że będzie ku temu okazja:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że bedę miała okazję przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka i tytuł sugerują taką właśnie spokojną powieść, jak ją oceniłaś - czasami dobrze się przy takich wyciszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie historia zapowiada się całkiem interesująco, dlatego chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie ta książka nadal stoi i czeka... może dzięki temu, że o niej napisałaś szybciej trafi w moje ręce...b ostatnio sama nie wiem na co mam ochotę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje półki też powoli stają się książkowym sezamem, zdarza mi się, że trafiam na książkę której nawet się nie spodziewałam, bardzo fajne uczucie ;).

    Wszystkie warte zainteresowania książki należy przeczytać. Ta wydaje się godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Temat trochę oklepany, a wykonanie też najwyraźniej nie zaskakuje, bo nic o nim nie wspomniałaś. Widać, że nie jest to pozycja obowiązkowa i raczej nie zapadnie mi w pamięć, także raczej się za nią nie zabiorę.
    Ja niestety nie lubię odkrywać takich książek u siebie - zawsze mam wyrzuty sumienia, że kupiłam, a odstawiłam, więc tak naprawdę mogłam się wstrzymać z zakupem i zaoszczędzić trochę pieniędzy na coś lepszego.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń