środa, 10 sierpnia 2011

Rewelacyjny tegoroczny debiut: ''When God was a Rabbit'' Sarah Winman

Będąc zaledwie na stronie czterdziestej trzeciej, zaczęłam zamęczać męża zachwytami nad tą powieścią i chciałam o niej trąbić na prawo i lewo. Pamiętacie serial ''Cudowne lata''? Albo emocje przy filmie ''Forest Gump''? To jest tego rodzaju książka: wymowna, wielowarstwowa, wzruszająca, do bólu życiowa i świetnie napisana.

Osią powieści jest historia brata i siostry, najpierw śledzimy ich dzieciństwo w latach 60tych- zwyczajne życie rodziny w tamych niewinnych czasach, gdy szkoła była za rogiem, interent nie istniał ani telefony komórkowe. Poprzez pozornie zwyczajne wydarzenia, pisarka genialnie maluje swoje postaci, rodziców, samą Elly i jej brata poprzez kolejne dekady.Każdy bohater, nawet bezdzietna ciotka ma ważne znaczenia dla całości i wymowy opowieści. Dzieje się dużo..są i wzruszające momenty, ale i tragiczne, napisane nieslychanie wymownie i mocno- nic nie powiedziane wprost, ale za to tak sugestywnie,że wiemy od razu o co chodzi i to sprawia, że książki odłożyć nie można. Druga część powieści dzieje się kilkanaście lat póżniej, ukazując dorosłe życie rodzeństwa. Dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę, ze choć przydarzyły im się inne rzeczy w dzieciństwie- obydwoje muszę przejść tę samą drogę, by sobie z tym wszystkim poradzić. Ale uwaga- to nie jest książka o rodzeństwie i ich historii. To książka na pewien sposób o każdym z nas..i o naszym świecie.

Tak naprawdę jest w tej książce wszystko- przyjażń, utrata niewinność, sekrety dzieciństwa, które odbijają się czkawką w dorosłym życiu, rodzina, sąsiedzi...a przede wszystki przępiekna powieść o miłości we wszystkich formach.

Świetnym zabiegiem pisarki jest umieszczenie w tle pewnych wydarzeń XX wieku: zamieszki w latach 60 i 70, śmierć Lennona, Gianni Versace, Lady Diany, wydarzeń z 11 września 2001 roku- ten zabieg jest celowy i niezmiernie symboliczny dla powieści. Tak samo jak królik w tytule- nie będę zdradzać, ale ma też swoje znaczenie symboliczne.
Krótkie rozdziały mówią więcej o życiu niż tysiąc poradników z biblioteki. Świetne puenty.To życiowa, barwna, wzruszająca książka o tym jak piękne dzieciństwo w jednej chwili może dotknąć zło jak i całe nasze życie...do bólu pawdziwa, momentami wstrząsająca i wielowymiarowa.

Szkoda przegapić taki debiut. Coś niesamowitego.

42 komentarze:

  1. Bardzo zachęcająca recenzja, tylko czy książka jest dostępna w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
  2. W Polsce trzeba będzie jeszcze na nią poczekać. I to długo:
    http://www.gandalf.com.pl/b/kiedy-bog-byl-krolikiem/

    OdpowiedzUsuń
  3. co tam wspaniała treść, już sama okładka jest bajeczna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Monika wiem, że się powtarzam, ale uwielbiam sposób Twojego recenzowania.
    Mam wrażenie, że czytając odbierasz książkę całą sobą i choć czytasz tak niewiarygodnie szybko to każdą książkę traktujesz jak "jedyną", a nie jako kolejną pozycję z listy do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. kolmank: to swieży debiut, jeszcze w Polsce nie wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  6. magdalenardo: dzięki za miłe słowa, tak, piszę z serca i nie za bardzo mnie interesuje dyplomacja bo to mój pamiętnik, mogę pisać jak chcę i co chcę i to jest ta cała frajda notowania co się przeczytało. Niestety druga strona medalu jst taka, ze jak książka mi się nie podoba, to mogę czasem urazić i wkurzyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Varia: okładka mega, też mi się podoba strasznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. atram78: no odległa ta data...ufff szkoda

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielka szkoda... :(

    I przy okazji: ja też lubię sposób w jaki piszesz o książkach! Zawsze tutaj zaglądam i sprawdzam, co tam ciekawego przeczytałaś. Dzięki Tobie moja lista "do przeczytania" i "do kupienia" stale się rozrasta! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to sobie poczekamy trochę:)
    Książka, z tego co czytam, trafia idealnie w mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
  11. matko córko! a dlaczego aż dwa lata czekania???

    OdpowiedzUsuń
  12. ja kupiłam tą książkę w księgarni językowej w Krakowie, tylko oczywiście jest po angielsku... ale pozycja jest BAJECZNA!!!!! Całkowicie się zgadzam z recenzją- dawno nie przeczytałam tak FANTASTYCZNEJ książki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że mogę nie przejść obok tej pozycji obojętnie w księgarni po takiej opinii! :) Choć mój angielski nie jest zbyt płynny to nie będzie przeszkodą. Większą są te dwa lata czekania :)

    Uwielbiam czytać Twojego bloga! Między innymi za sprawą tego Twojego miejsca, które odwiedzam od wielu miesięcy zapragnęłam też stworzyć swój mały kąt.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. bluedress: nie wiem czemu polska data taka odległa? Może dlatego że ważniejsze są w Polsce książki które ''na bank sie sprzedadzą''?

    OdpowiedzUsuń
  15. slaviankaa: może będzie film? kto wie? to świeża nowość ale utrzymuje się na listach bestsellerów tutaj i bardzo jest polecana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sylwia, zaraz sprawdzę twój kąt:)dzięki

    OdpowiedzUsuń
  17. skoro to debiut i bestseller zarazem, to czemu w polsce nie mialby się przyjąć? i kto o tym decyduje? tlumaczenie i druk, prawa autorskie, umowy, to chyba kwestia kilku miesięcy, ale nic to... trzeba czekać i tyle

    OdpowiedzUsuń
  18. bluedress: tak, zgadza się, ale w Polsce rynek jest po pierwsze mały, po drugie idzie falami, jak coś się sprzedaj to juz tylko to zagracają w księgarniach. Może generalizuje, ale uważam, ze w tym dużo prawdy, po porównując rynek na wyspach- miliony ludzi czyta ksiązki tutaj- no to nawet lista bestsellerów jest maga różnorodna, i w ogóle większa różnorodność polegająca na tym, że różnym nurtom poświęcona jest taka sama uwaga co do okladki, promocji itp itd

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm, ciekawa jestem jak się w Irlandii promuje książki i czytelnictwo? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Do Monika: film na podstawie tej książki, odpowiednio wyreżyserowany mógłby być naprawdę cudowny... aaaaaachhhhh....

    jedyne co mi się nie podoba, to dosłowne tłumaczenie tytułu na polski... Wiecie co sobie nasi rodacy pomyślą, gdy zobaczą na półce książkę o tytule " Kiedy bóg był królikiem" ? :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  21. @ slaviankaa juz widzę protesty pis-u...;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Do bluedress: bez komentarza :DDDD ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. bluedress, slaviankaa: baaaa, a książka tez ma kontrowersyjne wątki, Pis zaalarmuje od razu.ihihi myślę, że tytuł jeszcze zmienią, tak podali, mają dwa lata czasu,więc dali szybki taki

    OdpowiedzUsuń
  24. bluedress: pisarze w Irlandii żyją tylko z pisarstwa- pierwsza różnica. Mają takie tantiemy, że po bestsellerze, stają się milionerami. Są programy o książkach różne, w night show gośćmi są też pisarze, nie jeden na kraj, ale różni znani. No a największa różnica taka, ze ludzie tutaj zwyczajnie kochają czytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. a może tytuł ''królikowanie po Bożemu''?

    OdpowiedzUsuń
  26. Lata temu oglądałam "Cudowne lata", świetny, kultowy serial, który kojarzy mi się z dzieciństwem. Na tę książkę na pewno się skuszę, tylko dlaczego polskie wydawnictwo każe nam tak długo czekać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. do Monika " królikowanie po Bożemu?" urocze po prostu ;-) ale przez cenzurę nie przejdzie ;-) :DDD

    OdpowiedzUsuń
  28. @ Monika odpisałam na Twój post u siebie, a tytuł 'krolikowanie po Bożemu' myslisz, że przejdzie? ;))nie kojarzę żadnego pisarza z programu śniadaniowego ani night show - a, nie był Meller i promował swoją książkę w ddtvn, poza nim Wojciechowska, Pawlikowska i Kalicińska, ale zeby ktos jeszcze? hmm

    OdpowiedzUsuń
  29. To musi być wspaniała książka! Żałuje tylko, że nie ma jej jeszcze w Polsce :(
    Z chęcią ja przeczytam, dodałam już na liste!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  30. No niestety fanką Forresta Gumpa nie jestem, więc wolę nie nastawiać się, że książka wywoła u mnie podobne uczucia jak ten film :) Jeśli zaś chodzi o nią - jeśli tylko gdzieś znajdę, z pewnością przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. I to są właśnie chwile kiedy żałuje, że nie umiem dobrze języka angielskiego, no ale jak się jest debilem językowym to już się tak ma!:(
    No trzeba będzie poczekać cierpliwie, ale już wiem, że ja chcę!, ja chcę!:))
    Pozdrawiam bardzo kusicielko!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. giffin: ta książka nie ma nic wspólnego z watkami Foresta Gumpa, chodzi mi o formę, tzn, dialogi i opowieść, skupienie na niby małych detalach, które pokazują ogrom jakiejś sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  33. papryczka: może wydadzą wcześniej? kto wie:) trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  34. Kass: jest w tej książce coś wyjatkowego moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  35. http://anulka1992.blogspot.com/ zapraszam na mój blog

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepraszam, czy ja ci mam dać spis książek na moich półkach, a ty je sobie przeczytasz? Masz może Kim Edwards The Lake of Dreams? Summer of teh Bear POllen? Tiger Hills? The Particular Sadness of the Lemon Cake? I dziesiątki innych książek, których nie przeczytałam jeszcze?! :D
    Pozdrawiam z parnego (znowu)Londynu...

    OdpowiedzUsuń
  37. DABARAI: a ja nadal nie mogę zostawiać komeentarzy na twoim cudnym blogu i pod tak ciekawymi recenzjami, szlak mnie trafi. A tych tytułów nie mam, ale dzięki za nie, zwrócę na nie uwagę, na pewno

    OdpowiedzUsuń
  38. Monika, serio? Właśnie przetestowałam i zadziałało... Po prostu zostawiłam komentarz jako gość, bez żadnych loginów, wpisałam tylko treść i wcisnęłam wyślij.. Może spróbuj jeszcze raz...?

    A książek nie przeczytałam, ale mam zamiar, oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  39. Dabarai: nie ma tam funkcji, zeby anonimowo, a zalogować się nie mogę...hrrrrrr:(

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak to nie ma anonimowo, po prostu piszesz w dużym okienku komentarz a potem wciskasz wyślij...! Sama przetestowałam i miałam tez takie komentarze anonimowe...

    OdpowiedzUsuń
  41. Prawda, że opisy są cudowne? Takiej lekkości dodają :). Zaskakujące zakończenia dodają humoru, plastyczność sprawia, że świat rysowany przez Autorkę wydaje się być tuż na wyciągnięcie ręki... Jest się czym zachwycać :). http://zakamarek2013.blogspot.com/2014/09/when-god-was-rabbit.html

    OdpowiedzUsuń