piątek, 5 sierpnia 2011

'' Okruchy dnia '' Kazuo Ishiguro

Kiedy natknęłam się na " Pejzaż w kolorze sepii ''- poczułam od razu, że mam do czynienia z wyjatkowym pisarzem. Choć z pochodzenia japończyk, Ishiguro wychował sie w Anglii, te dwie kultury gdzień fantastycznie potrafi połaczyć, przeplatać na swój własny sposób w niektórych powieściach. " Nie opuszczaj mnie '' oczarowało mnie totalnie. Nie czytałam opisu na tyle okładki, to wyobrazcie sobie jak się głowiłam o co chodzi? No niby szkoła, no chyba sierociniec..a tu z każdą kartką coś mi nie pasowało..cudowna powieść i uważam, że lepiej nie czytać żadnych streszczeń czy recenzji dla lepszego odbioru.
Nie wiem co to jest, ale styl tego pisarza uważam za niepowtarzalny- ta japońska powściągliwość, tajemniczość...i europejskie emocje wychylające się nagle miedzy słowami.. nie wszystkim podchodzi, niektórzy nie czują książek Ishiguro. Ja należe do fanów.

''Okruchy dnia'' to kultowa powieść, ale uważam, że trzeba do niej dorosnąć. Cieszę się, że dopiero teraz ją przeczytałam. Piękna lektura.. Stevens to angielski kamerdyner- świetna postać, która - miałam takie wrażenie, że zwyczajnie stoi koło mnie- oddany pracodawca, nawet po śmiercie swojego pana opiekuje się jego domem. Postanawia poprosić o pomoc kobietę, która dawno temu też pracowała w tym domu, więc wyrusza do Kornwalii. Nachodzą go miliony wspomnień, refleksji...To powieść o tym, jak łatwo przegapić ważne rzeczy w życiu, zrezygnować z siebie i ''żyć życiem innych''. Jak nasze wartości, poukładane sprawy w głowie mogą nie okazać się do końca takim dobrym patentem na życie, a zwyczajną ucieczką. Cudowna podróż w głąb siebie, ciekawe opisy pracy służby, gości no i rewelacyjna narracja. Polecam, choć pewnie wiele z was przeczytało już tę powieść.  Ja pokusiłam się o obejrzenie kilku wywiadów z pisarzem na youtube. Oj ciekawy mężczyzna i niesamowicie mówi o swoich książkach i co spowodowało,że je napisał.

11 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem czy mnie się spodoba twórczość tego autora. "Opuszczaj mnie" oglądałam ekranizację i bardzo mi się podobała, więc mam nadzieję, że i książki przypadną mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maya: ja jeszcze filmu nie widziałam, ale z filmami to ja na bakier totalnie i z telewizją. Od zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Baaardzo mnie zaintrygowałaś! Nie czytałam "Nie opuszczaj mnie", więc autor pozostaje mi nieznany :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham tę powieść, a film jest równie dobry

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o nim chyba w Newsweek Polska i poluję na jego książki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego autora, to znaczy słyszałam o nim, ale nie czytałam żadnej jego książki. Nawet film jest. A z filmami, podobnie jak Ty, jestem na bakier ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak do tej pory moja przygoda z tym pisarzem ograniczyła się do "Malarza świata ułudy", który jest mocno przesiąknięty japońskością, jeśli o wpływy zachodnie chodzi to widać je jedynie w podejściu do honorowego samobójstwa. Ciekawa jestem, jak to połączenie wschodu z zachodem wypada w innych jego książkach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Heh :) do głowy mi nie przyszło, że film "Okruchy dnia" z Emmą Thompson i Anthony Hopkinsem to adaptacja prozy. Jakaś niedouczona jestem :) Koniecznie muszę odszukać tę książkę! Ostatnio zaczytuję się "Domem w Riverton" Kate Morton - ma w sobie troszkę z tego klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie smutna wydawała mi się ta książka. Może nie tak, jak "Nie opuszczaj mnie", ale było w niej coś takiego, że się naprawde wzruszyłam. A przecież ani Stevens, ba, żaden z bohaterów nie wydał mi się sympatyczny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie ta książka w ogóle nie przypadła do gustu. Zastanawiałam się po jej przeczytaniu, czy do niej nie dorosłam, czy przyczyna leży gdzie indziej. Nie wiem tego do tej pory, ale nie sądzę, bym kiedyś do niej powróciła. Po prostu pan Ishiguro mnie nie porwał, a jest tyle ciekawszej literatury, że chyba jego twórczość sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Okruchy dnia" - film widziałam, cudny, książka wciąż przede mną. Bardzo chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń