poniedziałek, 1 sierpnia 2011

''Niewidoczna góra'' Carolina de Robertis

'' Dziewięćdziesiąt lat historii Ameryki Południowej w XX wieku splecionej z losami trzech pokoleń silnych, niezależnych kobiet. W tle wydarzeń urugwajska prowincja, stolica kraju Montevideo i Buenos Aires czasów Evity Peron''. Trudno nie zauważyć takiego opisu i nie skusić się na tę lekturę. Śledzę cały czas, co ukazuje się nakładem wydawnictwa Albatros, bo bardzo go lubię i cenię. Tym razem ponownie nie zawiodłam się.

Początek silnej lini kobiet w pewnej rodzinie rozpoczęła Pajarita- to od jej losów zaczyna się ta powieść. Jako mała dziewczynka w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła, a po roku czasu zostaje znaleziona na drzewie. Chowa się u ciotki- zielarki i znachorki. Przez lata, nawet jako już mężatka, jej opowieść z dzieciństwa staje się swego rodzaju legendą i inspiracją kolejnych kobiet w rodzinie. Poznajemy losy jej cóki- Evy i cały szereg spraw, z którymi będzie musiała się zmierzyć...a w tle oczywiście historia Ameryki Południowej.

To lektura z tych, które bardzo trudno streścić, czy opisać w skrócie. Jest przede wszystkim bardzo dobrze i ciekawie opowiedziana, z małą nutką realizmu magicznego. Może nie jest to poziom Isabele Allende, ale moim zdanie, jest blisko. Urzekająca książka. I dobra lekcja o Ameryce Południowej, oczywiście jeśli kogoś interesuje. Książka zdobyła kilka nagród i została przetłumaczona na dwadzieścia języków. Nie zauważyłam, aby zrobiłą furorę u nas, ale kto wie. Dobra proza. Cieszę się, że po nią sięgnęłam.

7 komentarzy:

  1. O, bardzo ciekawa pozycja :). Co prawda nie przepadam za książkami z Ameryki Łacińskiej, ale Allende jest wyjątkiem, a tez tak ładnie ją opisałaś.. :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Intrygujesz jak zawsze, Moniko! Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie :D Poszukam jej :D

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa fabuła. Znajdujesz same dobre książki ostatnimi czasy :). Sięgnę, jak znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zachęcająca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ostatnio straszliwego pecha do rodzinnych sag i nic mi się nie podoba, ale tą książkę mam od dawna na oku. Allende lubię, więc tym bardziej zamierzam ulec pokusie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ta książka stoi u mnie i czeka na swoją kolej. już cieszę się z wyboru :)

    OdpowiedzUsuń