piątek, 26 sierpnia 2011

'' Mężczyzna w brązowym garniturze'' Agatha Christie

Anna, młoda dziewczyna przypadkowo jest świadkiem tragedii w londyńskim metrze. Do tej pory życie ją nudziło i narzekała na brak adrenaliny. Ale właśnie dzięki incydentowi na stacji...wszystko się zmienia. Zaczyna dociekać i myśleć oraz układać w całość wydarzenia. Dlaczego lekarz, który nagle wyłonił się z tłumu i zbadał rannego...natychmiast zniknął? Pytań jest wiele, a Annę już nic nie powstrzyma..udaje się do Afryki i natrafia na trop afery diamentowej...różne postacie, powiązania...Kryminał ciekawy i była to pyszna rozrywka.  Czytało się lekko i przyjemnie. W moim odczuciu jeden z tych dobrych kryminałów pisarki, na pewno nie z półki najlepszych. Trzeci rok czytam książki Agathy i nadal mnie nie nudzą, regularnie sięgam po następne. Nie wiem co będzie, kiedy przeczytam już wszystko...no ale do tego jeszcze daleko, więc nie ciągnę tej myśli, bo zacznie boleć..
Powtarzam się jak zdarta płyta, ale niestety takie są fakty- ponownie nie odgadłam zagadki.

24 komentarze:

  1. Chyba trafiłam na książkę Agathy, której nie znam, a myślałam, że przeczytałam już wszystko. Kilka razy wracałam do jej książek, ale po dłuższym okresie, by zapomnieć większość fabuły. Mam tak, że wracam do książek, które mnie zachwyciły, a w przypadku tej pisarki takich perełek jest wiele. Mam to samo - jeszcze nigdy nie zgadłam kto zabil/jest winny i to ogromny sukces autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka dni temu zakupiłam pierwszy kryminał Agathy. Już wcześniej chciałam jakiś przeczytać, ale w żadnej bibliotece ani księgarni nie mogłam znaleźć "I nie było już nikogo", a właśnie od niego chciałam zacząć. Ku mojej uciesze w końcu go znalazłam :D
    Zobaczymy czy i mnie wciągnie świat wykreowany przez tą niesamowicie popularną pisarkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak katrusa, nie czytałam jeszcze nic tej autorki. A co do rozwiązywania zagadek kryminalnych, cóż...też nie jestem w tym najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Christie ma coś takiego że się nie nudzi, jest ponadczasowa i można do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej autorki przeczytałam bodaj dwie książki, m.in. "A.B.C.". Choć było to jakiś czas temu, to pamiętam, że zaciekawił mnie unikatowy styl pani Christie. Osobiście nie lubię, gdy zgadnę zakończenie. Skoro mówisz, że znów Tobie się nie udało - przy następnej okazji, gdy najdzie mnie ochota na kryminał, przypomnę sobie o tej autorce, czuję, że nie zawiodę się.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Katrusa: świetny zakup- I nie było już nikogo, to klasyka!!! Naprawdę zadko keidy ktoś zgaduje mordercę w tej powieści- genialna jest, mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aneta: ja nie wracam do tych ksiazek, tylko je czytam poraz pierwszy, bo dopiero 3 lata temu odkryłam te kryminały i tak stopniowo, i regularnie..ale wiele przede mną jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Evita- ja czasem zgaduję...w kryminałach skandynawskich, ale Christie- nieee...niestety.

    OdpowiedzUsuń
  9. http://pisanyinaczej.blogspot.com/ zgadzam się:))) Totalnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sylwia: też w sumie nie lubię zgadywać...ale u Christie jest tak,że to są psychologiczne zagadki często...i chiałoby się, choć raz....

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i bardzo mi się spodobała. A co do odgadywania, ja też nie trafiam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam oczywiście, ale cóż... wyjątkiem nie będę, mordercy nie udało mi się wytypować. Ech :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile masz tych kryminałów? Bo zauważyłam,że regularnie dodajesz ich recenzje, zliczyć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mani: na półce? nie przeczytanych jeszcze jakiś dziesięć, przeczytanych...ponad trzydzieści...ale to nic, bo agatha napisała 97 kryminałów..to moje wyzwanie...wszystkie przeczytać, ale nie naraz, rzecz jasna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maruda007 : a mój mąż zgaduje..

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę aż 97 kryminałów?! Słyszałam, że miała spory dorobek, ale ta liczba przeszła moje oczekiwania. Próbowałam czytać Christie jako piętnastolatka, ale nie zrobiła wtedy na mnie wrażenia, wydała się nużąca i chwilami niezrozumiała. Pewnie trzeba dojrzeć do tego typu lektury.A gdybym teraz chciała zrobić drugie podejście, już jako osoba dorosła, od której książki radziłabyś mi zacząć?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach, uwielbiam jej kryminały! Mam tylko kilka nieprzeczytanych... I kilka opowiadań.. Ale lubię do niej wracać. Najpierw czytałam tylko te z panną Marple, potem te z Herkulesem Poirot. Lubię do nich wracać... Ale mi smaku narobiłaś... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na razie skupuje, poluje i generalnie węszę za wszystkimi a potem zrobię sobię półeczkę tylko Pani Agathy. Taki mam chytry plan :)

    ps. Dziękuję za zajrzenie do mnie. Jest mi bardzo bardzo BARDZO miło.

    OdpowiedzUsuń
  19. 97/ a byłam pewna, że 96 :) ja kocham kryminały Agathy! I Ty mnie tą miłością zaraziłaś :)) i wielkie dzięki za to!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dabarai: ja miałam system lat, według dekad...ale pozniej zmieniłam i czytam jak leci:) Ale mam listę co przeczytałam a co nie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cape- ja już mam półeczkę ale nie mam jeszcze mnóstwo jej kryminałów:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Bluedress: muszę sprawdzić, mogę się mylić, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. relskias: mi też nie podeszły jak byłam nastolatkią...dopiero jak skończyłam 27 lat:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja również lubię kryminały Christie. twój blog jest naprawdę dobry. zapraszam do siebie zaczarowany-swiat-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń