sobota, 6 sierpnia 2011

''Dom Tysiąca Latarni'' Victoria Holt

Tę książkę chwalono jako najlepszą w dorobku pisarki. Ja zaczęłam moją przygodę z Victorią Holt od książki ''Czarny opal''- miłe, sympatyczne czytadło gdzie akcja jest umieszczona w czasach wiktoriańskich. Błyskawiczna akcja, ciekawa historia- czemu nie- na czas, gdy ma się ochotę na coś lekkiego, ale wciągającego- w sam raz. Tak więc skusiłam się na nastepną pozycję i postanowiłam zabrać ze sobą na wakacje. Tym razem jednak coś mi zgrzytało. " Dom Tysiąca Latarni'' nie zachwycił mnie, ani specjalnie nie podziałał na wyobrażnię.  Banał za banałem, choć nie powiem, napisane umiejętnie.

Dziewiętnastowieczna Anglia i enigmatyczny Hongkong- to dwa miejsca, przez które przewijają się losy głównej bohaterki. Młodziutka i biedna, wychodzi za mąż bogato, ale jej mąż okazuje się z czasem kompletnie innym człowiekiem niż myślała. A w głowie mężczyzna, którego kochała w młodości. Oj historia stara jak świat, powielana i nawet ciekawe małe motywy nie specjalnie mi ubarwiły całą przygodę z ta powieścią. Nuda i zero zaskakujących zdarzeń. Książka, po która można sięgnąć w ostateczności, ale i taka, którą można sobie zwyczajnie darować. Takim powieściom mówię już nie, bo zwyczajnie się ich już w przeszłości naczytałam.

10 komentarzy:

  1. To ja sobie tą książkę chyba daruje. Zbyt dużo jest pozycji po które warto sięgnąć i które czekają u mnie na półce na swoją kolej :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również sobie daruję tę książkę. Szkoda czasu, zamiast nieciekawych historii, można przeczytać coś bardziej interesującego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka wygląda ciekawie, ale chyba muszę się w końcu nauczyć, że książki się po okładce bynajmniej nie ocenia.

    Przeniosłam się na blogspot :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja właśnie mam ochotę na coś lekkiego, szkoda czasu na banały

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam, zgadzam się , że banał, ale można odpocząć:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na ten gorsecik z lampionu -czy też gorsecik na lampionie - i naginając tytuł, myślałam, że książka jest o puszystej damie lekkich obyczajów :-)).
    Za bzdurne, nudne lektury dziękuję, może jak skończą mi się pomysły na dobór książek do czytania to skorzystam, póki co mówię, nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. A poleciłabyś ją osobie, która wcześniej nie miała do czynienia z takimi pozycjami? :) totalnie nie znam się na literaturze tego typu, a to wydało mi się całkiem ckliwą lecz wartą uwagi historią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie skończyłam czytać - cóż, mam podobne odczucia. Historia bardzo banalna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie skończyłam czytać. Cóż, nie powaliła na kolana.

    OdpowiedzUsuń