poniedziałek, 18 lipca 2011

''Kim byłbym bez Ciebie?'' Guillaume Musso

Ten francuski pisarz już dawno zdobył moje serce. Swoją drogą niezłe ciacho z niego- na mój gust przystojniak;) Uwielbiam jego powieści za błyskawiczną akcję, romantyczne pierwiastki wplecione umiejetnie w sensacyjne wątki. ''Wrócę po Ciebie'', ''Ponieważ Cię kocham'', ''Potem'', ''Będziesz tam''- te lektury umiliły mi czas. Jeśli czegoś się czepiałam to tytułów- banalne strasznie, podobne do siebie, ale może to kwestia językowa? Może po francusku brzmi lepiej?
Kiedy zauważyłam nowa powieść, bez zastanowienia zakupiłam. Tym razem jednak czegoś mi brakowało..Pozornie dostałam tę samą porcję wrażeń w dobrze znanym stylu..ale nie urzekła mnie fabuła. Gabrielle kocha dwóch mężczyzn- swojego ojca, który był kiedyś słynnym przestępcą, oraz kocha młodego policjanta, który jest na tropie jej ojca. Jak łatwo się domyslić, kobietą szarpią dylematy.Szczypta magii w tym wypadku nie bardzo mi pasowała. Miałam nieodparte wrażenie, że historia jest troszkę naciągana, tak jakby pisarzowi wyczerpały sie pomysły i z niczego chciał zrobić coś za wszelką cenę. Ale moze gdyby to było moje pierwsze spotkanie z pisarzem, odebrałabym tę książkę inaczej? Nie wiem, ale ta fabuła jakoś tak średnio na tle pozostałych, moim zdaniem fantastycznych jego książek. Lekkie, ciekawe i przejmujące romantyczne kryminały.
Słaba forma dopada każdego, mam nadzieje, że Guilliaume Musso powróci w wielkim stylu, i to szybko. Mam do niego słabość.

Wierzę już natomiast, że cała Francja go czyta. Co trzecia osoba na plaży w Grecji- trzymała jego książkę i sączyła drinka:)A ja łypałam okiem na francuskie okładki, bo przecież musiałam:D
Guilliaume Musso

14 komentarzy:

  1. hm...faktycznie nie należy do brzydkich panów:) a jego książek jeszcze nie czytałam...cóż wniosek się nasuwa sam: muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerzę jeśli co trzecia osoba czyta książkę jakiegoś autora to nie brzmi to zachęcająco. Gust masowy, jest gustem nastawionym na kicz i ckliwość. Kiedyś (bo teraz już chyba mniej)w Polsce zaczytywano się Coelho, wcześniej Whartonem, a byli i są to pisarze kiepscy. Zwróciłaś uwagę na banalność tytułów, zapewniam cię, że w języku ojczystym autora nie brzmią lepiej. Takie szablonowe tytuły mają zapewnić poczytność i sprzedaż, to one są metodą na co trzeci ręcznik na plaży. Sam Guillaume Musso wygląda obecnie wygląda trochę gorzej, znaczy się jest go więcej:). Jedno "i" za wiele(chyba)- uwaga techniczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie tutaj się nie zgodzę ;) jest to naprawde dobry pisarz, Paulo Coelho również, nie jest przecież winą pisarza, że jego styl lubi wielu w przypadku Paula Coelho wiele nastolatek chcących być na 'topie' czyta jego ksiażki nie zastanawiając się nad ich sensem. W przypadku Musso książki czyta się lekko choć dają do myślenia. Sama przeczytałam pierwszą, drugą za chwile czytałam już piąta książke, autor wciąga niesamowicie tego nie da się wytłumaczyć trzeba sięgnąć po książki :)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, czas najwyższy to zmienić:) Zacznę jednak od tych pozycji, które wymieniłaś na początku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam w planach i cicho liczę, że uda mi się ją niedługo przeczytać:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Musso! Jego książki pochłaniam w ekspresowym czasie, marzy mi się przeczytanie tej i mam nadzieję, że mi się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Autor znany mi ze słyszenia i zawsze brałam go za Włocha :D. Jak znajdę w bibliotece to wypożyczę któryś z tytułów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, chociaż mam kilka na półce. Muszę to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zachęciłaś, chociaż chyba niczego nie czytałem...rozejrzę się...

    OdpowiedzUsuń
  9. "Wrócę po ciebie" czytałam i mi się nie podobało, więc... muszę się do tego autora jeszcze przekonać, aczkolwiek zdecydowanie nie tą książką! Dzięki za recenzję, dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przeczytałam jedynie "Wrócę po ciebie", ale jakoś mnie do niego ciągnie. Jednak wolę na "początek" zapoznać się z jego wcześniejszymi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego autora i raczej jego powierzchownością się nie będę kierowała, ale jeśli nadarzy się okazja, sięgnę po jakąś jego lekturę. Kto wie, może mnie oczaruje :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam "Potem", opis na okładce był bardzo zachęcający, zdjęcie autora takze, więc kupiłam. O swoich wrażeniach, poinformuję wkrótce u siebie :) Zapraszam! Ps Ależ jesteś cudną mieszanką kultur!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety, po przeczytaniu kilku książek tego autora, które, przecież raczej lubię, stwierdzam, że są one wszystkie trochę na 'jedno kopyto'. Po jakimś czasie urzekają znacznie mniej.

    OdpowiedzUsuń