sobota, 23 lipca 2011

Było sobie lato..na Krecie.

Zimno w Polsce. Pada, plucha, szare niebo, brr. Troszkę wspomnień, ale tym razem z Krety. Ta wyspa też mnie urzekła, choć nie aż tak jak Santorini. Pyszne jedzenie, ładne widoczki. No i słoneczko, a ja potrzebuję jak wody. Szkoda, że nie ma u nas kretońskiego twarogu- jaku puszek, rozpływa się w buzi. Ale co tam jedzenie. Najbardziej szkoda mi słońca. Bo to energia sama w sobie...ehhh










10 komentarzy:

  1. Nie, nie, nie... I znowu się rozmarzyłam:)). Świetne zdjęcia i do tego te słoneczko...
    Pozdrawiam i zazdroszczę podróży:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie fajne:)takie letnie....ale to na ławce z kapeluszem na kolanach REWELACJA! a myślałam że kapelusz najlepiej wygląda na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się - świetne zdjęcia ;D Jaka szkoda, że u nas słoneczka na razie brak ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze ci, ogromnie :) Santorini odwiedziłam kilka dobrych lat temu i również zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Byłam na Kosie i kilkukrotnie na Chalkidikach - mój raj na ziemi. Uwielbiam Grecje! Zdjęcia są piękne! Wyglądasz wspaniale - wypoczęta i zrelaksowana!
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kass- ja również pokochałam Grecję i na pewno kiedyś tam wrócę. By odkryć kolejne wyspy. Na Korfu bym pojechała, bo tam też bliziutko na bałkany i można urozmaicić sobie wyjazd:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne nosisz sukienki - najbardziej podoba mi się ta biała w czarne kropki :).
    Ach...ja właśnie kończę urlop nad polskim morzem i tylko jeden słoneczny dzień miałam :/.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyno, jaką TY MASZ FIGURĘ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Domi: ja się świetnie do zdję ustawiam;) hihihi ale dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maya: nie wiem co jest w tej białej sukience w kropeczki ale wszystki się podoba, muszę ją częściej nosić no ale jak w deszczowej Irlandii to zrobić????

    OdpowiedzUsuń