poniedziałek, 6 czerwca 2011

''Wielkie biografie. Kapuściński'' Katarzyna Król

Zawsze zanim wylecę w pierzynę chmur, muszę koniecznie zajrzeć do lotniskowej polskiej księgarni. O dziwo jest malutka, ale wiele nowości w niej można spotkać oraz starsze książki. Wracając w kwietniu z Polski, postanowiłam kupić tę pozycję w ramach mojego "dzień dobry " z tym niesamowitym i niepowtarzalnym reporterem. Myślę, że to świetna książka, mała, zdawkowa biografia w pigułce, która naświetla życie i charakter pana Kapuścińskiego. Dobry wybór zanim zabierzemy się za jego wielkie dzieła i zaginiemy w nieznanym świecie. Popatrzcie na zdjęcie na okładce. Wystarczy spojrzeć w oczy..kryją w sobie historię, ciekawą duszę, wiele , wiele opowieści. Teraz bardziej świadomie, z małą dawką wiedzy ogólnej, myślę,że lepiej odbiorę jego książki, kiedy sięgnę po nie w przyszłości.

A obecnie czytam prawie nic. A to dlatego, że nadal mam zaległe książki do opisania, które przeczytałam w ostatnich dwóch miesiącach. Oddech w czytaniu też potrzebny, poza tym nakupowałam stosik amerykańskich filmów z lat 50tych, z Elizabeth Taylor, Marilyn Monroe i Bette Davis i w wolnym czasie oglądam. Ale pewnie jak tylko to napiszę, zaraz wrócę do czytania, jak to bywa..;)

8 komentarzy:

  1. Kapuściński to człowiek, o którym opowiada się wiele historii, ale ja zawsze wolę te historie, które opowiada on sam :)
    pozdrawiam serdecznie i życzę miłego oglądania i oczywiście czytania!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Marilyn Monroe, mam takie zdjęcie, gdzie jest zaczytana w opasłym tomiszczu, piękne zdjęcie i lubię na nie patrzeć, chciałabym przeczytać jej biografię

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam tylko napisać, że bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga. Robię to dość regularnie, ale do tej pory się jeszcze nie odezwałam i dziś postanowiłam to zmienić. Panuje tu specyficzny, inny i niesamowity klimat, a błękitnej biblioteczki Ci po prostu zazdroszczę! Pozdrawiam i mam nadzieję, że moja wypowiedź nie zostanie uznana za zbytnie wazeliniarstwo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci tych filmów.
    Uwielbiam klimaty retro, szczególnie stare klimatyczne horrory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. och, nie pamiętam już kiedy obejrzałam jakiś film...fajnie Ci:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. A właśnie się zastanawiam nad jakąś biografią Kapuścińskiego :) ułatwiłaś mi wybór :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pozostaje nic innego jak oglądać stare filmy. Nowe są często tak odmóżdżające, że można sobie tylko zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj joj, ale Ci zazdroszczę tego stosiku filmów amerykańskich z lat 50-tych. Kocham stare kino. A Kapuścińskiego niestety nic nie czytałam. Kiedyś będę musiała to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń