poniedziałek, 13 czerwca 2011

''Śmierć na Nilu'' Agatha Christie

Spędziłam słoneczny weekend w Polsce. Poczułam lato pierwszy raz w tym roku, pozałatwiałam masę spraw, napadłam na empik, czytałam na balkonie, piłam ukochaną kawę Premium. Na lotnisku tradycyjnie nadmiar kilogramów, rozpakowywanie, przepakowywanie i ponowne pukanie się w głowę nad własnym systemem przewozu stosików książkowych. W każdym razie taki weekend był mi potrzebny, spacer po targu w słońcu, czas z siostrą i Magdą, bo ledwo wróciłam- smutne wiadomości na mnie czekały w pracy i kolejne związane z tym trudne decyzje.

''Śmierć na Nilu'' pozwolił mi ponownie wrócić do Egiptu. Odbyłam wraz z Herkulesem Poirotem rejs po Nilu. A na nim sama śmietanka towarzyska. Miedzy innymi świeżo upieczona mężatka, która jest znaną milionerką.Tyle, że każdy z tych osób ma inne powody podróży. Podczas gdy każdy rozkoszuje się urokami wakacji, dochodzi do morderstwa. Oczywiście wszyscy mają świetne alibi. No, ale kto pokona mózg detektywa Poirota? A on wiadomo, zawsze chętny i pierwszy i nawet jak jest zmęczony, to jego charakter nie pozwala mu spocząć na laurach. Musi odkryć prawdę. Ten kryminał cieszył się ponoć ogromną popularnością. Tak wyczytałam. Nie dziwi mnie to wcale, wyśmienicie poprowadzona fabuła, zwodzenie czytelnika za nos i ciekawe zakończenie.  Przyjemnie mi się czytało. Lekko i szybko.

Nie wiem czemu, ale chyba z przyzwyczajenia przyjełam od razu, że pewnie i tym razem, na pewno nie zgadnę kto był mordercą. A jednak. Eureka! Po dwudziestu paru krymiałach tej pani, poraz pierwszy zgadałam!. Cieszyłam się jak dziecko. No bo nie wiem kiedy będzie następny raz? Przy czterdziestej lekturze? Czy jak?

19 komentarzy:

  1. Na 'Śmierć na Nilu' mam ochotę odkąd kilka lat temu obejrzałam film, zeszłoroczny wyjazd do Egiptu jeszcze bardziej mnie zachęcił :) I Twoja pozytywna opinia jeszcze bardziej mnie utwierdziła, że to książka z którą spędzę wakacyjny wieczór ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona opowieść i autorka rzecz jasna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadal nie przeczytałam nic tej wspaniałej pisarki. Nawet ostatnio moja biblioteczka wzbogaciła się o jej jedną pozycję, ale czeka cierpliwie na swą kolejność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna lektura Christie, którą muszę przeczytać:)). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. super :)) minął miesiąc odkąd nie czytałam Christie..hmm ociągam się ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie przeczytałam żadnej książki tej znanej pisarki, ale zmienię to jak najszybciej, bo w szafce już czekają dwie pozycje Christie ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli kryminał to tylko Agathy Christie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja bardzo zachęcająca, dodaje do listy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem jak to jest że mam awers do Aghaty Christie, a żeby było śmieszniej to nie czytałam ani jednej jej książki. Podświadomość robi mi jakieś hece i nie wiem jak z tego wybrnąć.

    Dobrze że weekend sie udał, a'propos pakowania też ma zawsze problem z nadbagażem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam nigdy książek Agaty Christie. Jedynie ostatnio na polskim omawialiśmy jej opowiadanie ''Klątwa starej stróżki'' i już spodobał mi się jej styl pisania i to jak potrafi zaskoczyć czytelnika. Gratuluję rozwikłania zagadki! ;-P
    I taak, ja tez mam często problem z nadbagażem..
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zuziuchna: nie wdziałam jeszcze filmu, ponoć jest to świetna adaptacja.

    OdpowiedzUsuń
  12. http://pisanyinaczej.blogspot.com/ rozumiem cię doskonale..co to by było bez kryminałów Agaty...ehh;)

    OdpowiedzUsuń
  13. kolmanka: może przjdzie czas i kto wie, może ci się spodoba..

    OdpowiedzUsuń
  14. Natula: bywa, bywa..wiem coś o tym:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cassiel: ja mam wrażenie, że e wagi lotniskowe tak troszkę oszukują...;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odkąd przeczytałam "Nemezis" ciągle się zbieram za następną książkę Christie. Jedna nawet stoi u mnie na półce i nadal nie mam na nią czasu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Niektóre książki się nie starzeją, "Śmierć na Nilu" chyba do nich należy.

    OdpowiedzUsuń
  18. To jedna z moich ulubionych książek Agaty. Czytam ja co jakiś czas i mimo, że znam już mordercę, zawsze odkrywam w niej coś ciekawego. Adaptację oglądałam, tę z Peterem Ustinovem. Podobno jest jeszcze nowsza z Davidem Suchetem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Balbina64: ponoć ta z Davidem Suchetem jest rewelacyjna a sam aktor jest identyczny jaki obraz bohatera stworzyła moja wyobraznia w głowie:) pozdr.

    OdpowiedzUsuń