niedziela, 26 czerwca 2011

''Malutka Czarownica'' Otfried Preussler

Obudził mnie wyjący wiatr o czwartej nad ranem. Zaparzyłam kawę, deszcz zaczął dudnić o szyby, kot ziewając zaczął obserwację- bo to uczestnik całą parą w każdej domowej czynności. Wszystko musi zobaczyć.
No i mamy niedzielę. Jak nic w taki ponury wczesny dzionek to tylko o bajce mam ochotę myśleć. Ostatnio właśnie przeczytałam ''Malutką czarownicę''. Przepięknie wydana książka-celowo  tak jak przed laty by budzić wspomnienia. Przyznam się, że nie pamiętam tej bajki z dzieciństwa, choć moja przyjaciółka uparcie przez telefon mnie zapewniała, że czytałyśmy. Mała czarownica jest dzieckiem, gdyż ma zaledwie sto dwadzieścia siedem lat. Wiele przed nią. Aby pokazać swoim starszym koleżankom, że uczy się i rozwija i chce brać udział w ich dorosłych spotkaniach- czarownica stawia sobie wiele wyzwań by zdać egzamin z czarów...tym samym nauczy się czynić dobro na drodze zwykłych ludzi. Ciepła bajka, na pewno szczególna dla tych którzy pamiętają ją z dzieciństwa. Prosta, ciekawa, jak znalazł dla dzieci i dorosłych:)

11 komentarzy:

  1. Niestety nie pamiętam tej bajki, ale z chęcią bym ja przeczytała:). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Wolę być dobra niż być dobrą czarownicą" :) - świetna i ciepła bajka

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać! Lubię historie o czarownicach, nawet te dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę bajkę jak byłam w podstawówce, ale teraz z przyjemnością ją sobię odświeżę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to moja ULUBIONA bajka z dzieciństwa! UWIELBIAM!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna :)). Aż albo chce się samemu wrócić do dzieciństwa albo mieć dzieci i im czytać :). A ja po ledwie przespanych 4,5 godzinach wstałam o piątej. Co za dzień jakiś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie czytałem, za stary jestem na bajki...chociaż często je oglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś czytałam "Malutką czarownicę" córce, ale nie pamiętam nic z tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak znalazł dla mnie:) Nie wiem dalczego, ale mam ochotę na nią:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka wygląda fantastycznie:) Nie wiedziałam, że ma aż tyle lat...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej kocham takie książki! Na samą myśl mam ogromny uśmiech na buzi. No i ten Twój opis poranka...ahh kawa, kot, wiatr, świat we śnie

    OdpowiedzUsuń