wtorek, 28 czerwca 2011

''Dziennik Kawowy. Notatki z podróży po Kolumbii'' Ewa Kulak

Ewa Kulak
Kilka lat temu przypadkiem natrafiłam na blog Ewy. Szybko zorientowałam się, że to niezwykły blog- niesamowita skarbnica wiedzy o Ameryce Południowej, a dokładnie o Kolumbii. Ewa, która wyjechała tam po studiach i ułożyła sobie życie, od początku bardzo intensywnie interesowała się tym krajem i rozwijała się zawodowo. Młoda, ambitna, aktywna, odważna, ciekawa wszystkiego. Filolog języka hiszpańskiego, tłumaczka. Byłam zdziwiona, że o Ewie nie słychać za wiele w mediach. Przecież ten jej blog jest niesamowicie profesjonalny, tyle serca i pracy w niego wkłada. Można też uchwycić kadry z jej prywatnego życia w postaci zdjęć z kolejnych wypraw. Dzięki niej zasmakowałam i liznęłam Kolumbii. A kraj ma wiele do zaoferowania i jakże smieszny i dziwny bywa..


''Dziennik Kawowy'' to pierwsza książka Ewy, wybrane wpisy, które zabieraja nas w podróż do Kolumbii. Krótkie notki, ale niesamowicie treściwe i kolorowe. Powiedziałabym, że to bardzo oryginalny, inny ''przewodnik'', który ma coś w sobie z poezji a zarazem z powieści i bajki. Magiczny. Sama Ewa to nietuzinkowa, interesująca osoba, i choć o niej samej nic w książce nie ma, można szybko się zorientować, że tak o Kolumbii nie napisał jeszcze nikt..trzeba ją pokochać i poznać aby z tak wielu kolorach wyłuskach esensję tego kraju. Od razu zapragnęłam poznać ten kraj..

"W Kolumbii pomarańcze są tak dojrzałe i piękne, że oświetlają noc jak gwiazdy, w Kolumbii orchidee są tak cudowne, jak kobiety i jak motyle".

Bardzo ciężko dostać tę książke, ucieszyłam się więc strasznie, że  za sprawą Ewy, mogłam ją zdobyć. Zamówiłam od razu dwie. Jedną dla mnie, a drugą zdecydowałam że umieszczę jako nagrodę w konkursie, który kiedyś zorganizuję na blogu( ciąglę się przymierzam i nie mogę się zabrać).

A to Strona Internetowa Ewy:
http://www.kolumbijsko.com/

8 komentarzy:

  1. Tytuł jest ciekawy, zwłaszcza,że w moich żyłach zamiast krwi płynie kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mag: też sobie życia nie wyobrażam bez kawy, kupuje również kolumbijską sypaną, ale nie wierzę, że jest taka jak w Kolumbii. Na pewno tam lepsza na miejscu...:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem szczerze zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolumbia? Oj wybrałabym się w podróż w ten zakątek świata:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wybrać się razem z Ewą. Autorką książki. Znajdź stronę Kolumbia Travel. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  6. no ja to profanację uprawiam, bo tylko rozpuszczalną pije, choć czasami mnie weźmie na parzuchę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również przeczytałam tę interesującą książkę. Czytałam ją z ogromną przyjemnością, ponieważ wcześniej błam na spotkaniu z Ewą, która opowiadała o Kolumbii z taką energią, że nie sposób było nie przeczytać jej książki. Książkę mam z autografem a z Ewą zaprzyjaźniłyśmy się.

    OdpowiedzUsuń